Koronawirus: Zmarnowano część szczepionek? Nie u nas - zapewniają toruńskie szpitale

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Prawie 1500 fiolek szczepionki przeciwko COVID-19 z tych, które dotarły do tej pory do Polski, uległo zniszczeniu
Prawie 1500 fiolek szczepionki przeciwko COVID-19 z tych, które dotarły do tej pory do Polski, uległo zniszczeniu Marzena Bugala / Polska Press
Prawie 1500 fiolek szczepionki przeciwko COVID-19 z tych, które dotarły do tej pory do Polski, uległo zniszczeniu. To dane z poniedziałku 18 stycznia. Przy czym można tę liczbę pomnożyć przez 6, bo z jednej fiolki uzyskuje się 6 dawek szczepionki.

Część utraconych szczepionek zniszczona została podczas transportu do punktów szczepień, część już po dotarciu do nich przez nieprawidłowe sporządzanie roztworu do wstrzykiwań. Kilka fiolek się przeterminowało. I oczywiście nie dało się uniknąć - na szczęście rzadkich - przypadków stłuczenia pojemniczków.

- Straty są naprawdę niewielkie - podkreślał Krzysztof Bielak, rzecznik prasowy Agencji Rezerw Materiałowych, cytowany przez „Businessinsider”.

Zobacz wideo: Kalkulator kolejki szczepionkowej Covid-19.

Pora na drugą dawkę dla "zerowych"

- Do nas fiolki dotarły nienaruszone, nic się też nie zmarnowało podczas szczepień - zapewniają obie toruńskie placówki, w których szczepienia trwają od końca grudnia.

To Specjalistyczny Szpital Miejski przy ul. Batorego i Wojewódzki Szpital Zespolony na Bielanach. Obydwa są tzw. szpitalami węzłowymi, gdzie szczepi się osoby z grupy zerowej, czyli pracowników służby zdrowia, domów pomocy społecznej i ośrodków pomocy społecznej, pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych i farmaceutów.

Polecamy

- U nas do wczoraj nie zmarnowała się żadna szczepionka, a zaszczepiliśmy 1308 osób, z czego 100 przyjęło już drugą dawkę. Wszystkie fiolki dotarły w odpowiednim stanie, a nasz system ich podawania jest tak zorganizowany, żeby zminimalizować ryzyko zniszczenia – zapewnia rzeczniczka prasowa Szpitala Miejskiego Kamila Chyzińska.

W Szpitalu przy Batorego pierwszą dawkę szczepionki przyjmie jeszcze około 1700 osób. Potem lecznica aplikować będzie drugą dawkę.

Żadna szczepionka nie zmarnowała się również na Bielanach, jak twierdzi rzecznik prasowy lecznicy dr Janusz Mielcarek. Tu na pierwsze szczepienie czeka jeszcze około 3 tysięcy osób z grupy zerowej. W tym tygodniu także 300 osób przyjmie drugą dawkę.

Przez 120 godzin

Dodajmy, że stosowany w Polsce preparat firm Pfizer i BioNTech musi być przechowywany w temperaturze -80 stopni C. Rozpakowuje się go w hurtowniach, skąd dociera do punktów szczepień. Od momentu rozpakowania liczy się czas, w którym szczepionka jest zdatna do użycia - 120 godzin. Również - zatwierdzony już do stosowania - preparat firmy Moderna transportuje się w fiolkach zawierających po kilka dawek. Szczepienie nim też musi być dwukrotne.

Polecamy

Natomiast szczepionka firmy Johnson&Johnson, która powinna być gotowa wkrótce, podawana będzie w jednej dawce i nie wymaga przechowywania w ekstremalnie niskich temperaturach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie