3/6

Agnieszce Szareckiej, szefowej toruńskiego przytuliska Bogusia jako żywo przypominała psa Amorka, który trafił tam w sierpniu 2015 roku. Był wtedy młodym

Anna Kleszcz; tekst: Justyna Wojciechowska-Narloch

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Agnieszce Szareckiej, szefowej toruńskiego przytuliska Bogusia jako żywo przypominała psa Amorka, który trafił tam w sierpniu 2015 roku. Był wtedy młodym psem. Ktoś zawiązał mu linkę wokół szyi, a ta wrosła w ciało. Do tego pies został znaleziony w jutowym worku. Jego rana była w fatalnym stanie - zaogniona i ropiejąca.

Zobacz też: Cmentarz dla zwierząt w Toruniu. Jak wygląda?

- Amorek tak bał się ludzi, że musieliśmy go zawijać w kołdrę, by podać mu leki - wspomina Agnieszka Szarecka. - Jego socjalizacja była bardzo trudna. Dopiero po roku Amorek został adoptowany przez swoją schroniskową opiekunkę. Jest pięknym psem. Wróć do artykułu

reklama

Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3