reklama

Liczymy na wsparcie fanów

RedakcjaZaktualizowano 
Adam Lisewski (z prawej) wierzy, że już w sobotę jego zespół po raz kolejny odniesie ligowe zwycięstwo w tym sezonie<br>
Adam Lisewski (z prawej) wierzy, że już w sobotę jego zespół po raz kolejny odniesie ligowe zwycięstwo w tym sezonie Sławomir Kowalski
Rozmowa z Adamem Lisewskim, środkowym pierwszoligowego zespołu koszykarzy Polskiego Cukru SIDEn-u Toruń.

W Dąbrowie Górniczej nie zagrałeś z powodu choroby. Jak wygląda sytuacja ze zdrowiem na kilka dni przed spotkaniem ze Stalą?
Wszystko już jest dobrze. Od poniedziałku wróciłem już do treningów. Na początku byłem jeszcze trochę osłabiony, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej i będę gotowy do gry w sobotnim spotkaniu.
W Dąbrowie Górniczej zespół Polskiego Cukru SIDEn-u przegrał drugi mecz z rzędu, a trzeci w całym sezonie. Czy kibice powinni zacząć martwić się o Waszą formę, czy to tylko efekt chwilowej niedyspozycji spowodowanej chorobami i kontuzjami?
Myślę, że wszystko po trochu ma na to wpływ. W meczu z WKK zabrakło nam trochę szczęścia. Z kolei Dąbrowa Górnicza jest trudnym terenem i mało kto jest w stanie tam wygrać. MKS miał przez pewien okres kryzys formy, ale pozbierał się i walczy o jak najlepsze miejsce w czołowej ósemce. Trudno jest mi się wypowiadać o postawie mojego zespołu właśnie z tym rywalem, bo nie było mnie tam. Możliwe, że po prostu gospodarze byli bardziej zmotywowani do odniesienia zwycięstwa i to po prostu poprowadziło ich do triumfu. Jeżeli chodzi o nas, to nie da się ukryć, że mamy mały kryzys. Wychodzimy jednak z założenia, że lepiej, że jest teraz, niż gdyby miał przyjść na najważniejsze mecze w kwietniu czy w maju. Mogę jednak uspokoić kibiców, że nie ma powodów do paniki. Będziemy dobrze przygotowani na kluczowe spotkania w tym sezonie.
[break]
W sobotę czeka Was kolejny ligowy mecz. Zagracie w hali Spożywczaka o godz. 17. ze Stalą Ostrów. To dobry moment, żeby powrócić na zwycięską ścieżkę?
Oczywiście. Do końca sezonu będziemy chcieli grać jak najlepiej. A powrót do wygrywania chcielibyśmy zacząć już w sobotę. Łatwo na pewno nie będzie. Stal też liczy na triumf. Wciąż ma matematyczne szanse na grę w fazie play off i łatwo nie będzie. Zrobimy jednak wszystko, żebyśmy to my schodzili z parkietu w roli zwycięzców.
Przewaga w tabeli wypracowana do tej pory pomaga, czy bardziej rozluźnia?
Presji nie mieliśmy dwa tygodnie temu, gdy ta przewaga była spora. Teraz, po dwóch porażkach z rzędu, przewaga się zmniejsza i musimy znów zacząć wygrywać. Robi się niewesoło, zwłaszcza że gramy przede wszystkim dla kibiców, którzy są niezadowoleni z naszej postawy.
Zespół prezentował się bardzo dobrze do momentu ostatnich wzmocnień. Po przyjściu Marko Djuricia i zwłaszcza Michała Jankowskiego gra nie układa się tak, jak wcześniej. Czy to oznacza, że potrzebują oni czasu, żeby właściwie zacząć funkcjonować w drużynie?
Mamy wypracowany jakiś swój styl gry i nie jest łatwo nowym zawodnikom szybko się w nim odnaleźć. Marko pomógł nam w kilku meczach, zwłaszcza z Polfarmeksem Kutno i w Lublinie ze Startem. Później grał jednak troszkę mniej. Trudno mi powiedzieć, skąd wynika jego obecna postawa. Jeżeli chodzi o Michała Jankowskiego, to jest z nami najkrócej i ciężko jest wejść do zespołu od razu na wysokich obrotach. Zwłaszcza że drużyna funkcjonuje bardzo dobrze.
Poszerzenie rotacji wśród graczy obwodowych i wysokich to chyba jednak dobry ruch działaczy. Potrzebujecie konkurencji w drużynie?
To na pewno plus dla nas. Presja sprawia, że trzeba walczyć o swoje na treningach i w meczach. A poza tym na dłuższy czas wypadł ze składu Wojtek Barycz i mamy komfort, że jest kim go zastąpić. Tak, jak powiedziałem, mamy najważniejsze mecze w kwietniu i w maju. Jedna kontuzja nie spowoduje wówczas, że będziemy mieli duży problem.
Przed spotkaniem z WKK działacze rozpoczęli akcję promocyjną zachęcającą do zorganizowanego i głośnego dopingu. Jak zawodnicy odbierają taką inicjatywę? Potrzebujecie wsparcia z trybun?
To dla nas bardzo ważne. Żywiołowy doping w zorganizowany sposób bardzo pomaga w grze. Mam nadzieję, że kibice po ostatnich porażkach nie odwrócą się od nas plecami i do końca sezonu będą nas wspierać. Liczę też, że grono tych osób żywo i głośno dopingujących się zwiększy w kolejnych spotkaniach.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3