Małysz ostatni raz

Michał Żurowski
Kto chce, niech czeka na pożegnanie Mistrza do 26 marca. Do zaplanowanej pod Wielką Krokwią zabawy w skoki na celność lądowania. Dla mnie Adam Małysz żegna się ze sportem przez duże „S” w ten weekend. W Planicy.

Kto chce, niech czeka na pożegnanie Mistrza do 26 marca. Do zaplanowanej pod Wielką Krokwią zabawy w skoki na celność lądowania. Dla mnie Adam Małysz żegna się ze sportem przez duże „S” w ten weekend. W Planicy.

Przyznaję, mam pewien kłopot z zaakceptowaniem pomysłu na pożegnanie Mistrza w Zakopanem. Od pierwszej chwili, od momentu ogłoszenia zabawowej formuły tej imprezy, myślę o niej tak: na celność lądowania to skaczą spadochroniarze. Sportowcy, którzy tak właśnie rywalizują w zawodach. Małysz też jest sportowcem, ale narciarzem. A przy tym skromnym człowiekiem, który przez całą karierę nigdy nie udawał kogoś, kim nie jest. Tacy sportowcy powinni kończyć karierę w walce. Tak w 2002 roku, w zwycięskim finale tenisowego US Open, odchodził Pete Sampras. Tak w barwach Santosu w 1974 roku żegnał się z piłką Pele. Tak - grając już nie dla Chicago Bulls, ale dla Washington Wizards - kończył w 2003 roku karierę Michael Jordan. Nie w jakiejś zabawie w basket, ale w normalnym meczu NBA przeciwko Philadelphia 76ers. Tak odchodzą legendy sportu.<!** reklama>

Rozumiem, że show w Zakopanem jest po to, by mogła Orła z Wisły pożegnać Polska. Tyle że nim do niego doszło, poszły w Polskę wieści o gorszącym konflikcie o szmal. Ktoś chciał zarobić na imprezie, ktoś inny na wynajęciu obiektów. Benefis Małysza był przez kilka dni zagrożony, sam Mistrz nieźle wkurzony. Zniesmaczeni kibice dzwonili do radiowej „Trójki” deklarując, że są gotowi jechać do& Harrachova, by tam podziękować Małyszowi. Bo Czesi zrobiliby to godniej, a pod ich skocznią i tak pojawiłyby się biało-czerwone tłumy. Ostatecznie do skoków na celność lądowania dojdzie po polskiej stronie, ale - powtórzę - Małysz pożegna się z wielkim sportem w niedzielę na słoweńskiej Letalnicy. Pierwszy raz stał tam podium w 2003 roku (II miejsce), w 2007 trzykrotnie w Słowenii wygrywał, a w 2009 dzień po dniu znów zajmował II miejsce. Leć więc Adam raz jeszcze, leeeć!

U nas w regionie trzymajmy kciuki za koszykarki. Bydgoszczanki czeka trudne zadanie. Niech z Polkowicami podejmą walkę. Torunianki w środę w Gorzowie napędziły faworytkom strachu, więc ich wynik na własnym parkiecie jest sprawą otwartą.

W telewizji polecam jeszcze derby Madrytu. W niedzielę wieczorem Atletico podejmie Real. Tak, jak przed tygodniem madrytczycy kibicowali Sevilli, by stawiła opór Barcelonie (i stawiła - było 1:1), tak teraz fani „Barcy” chcą potknięcia „Królewskich” w meczu z drużyną Diego Forlana i Sergio Aguero. Tyle że z tym potknięciem może być problem. Real jest teraz w dużym gazie, a w ostatnich pięciu potyczkach z Atletico - czy u siebie, czy na Estadio Vicente Calderon - wygrał& wszystkie pięć.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie