Marysia w potrójnej koronie

Karol Piernicki
Trzy tytuły mistrzyni Polski, okraszone trzema rekordami życiowymi. Marysia Niklarz w pływackim stylu klasycznym nie ma sobie równych w swoim wieku.

Trzy tytuły mistrzyni Polski, okraszone trzema rekordami życiowymi. Marysia Niklarz w pływackim stylu klasycznym nie ma sobie równych w swoim wieku.

<!** Image 2 align=right alt="Image 168761" sub="Trzy złote medale w Gorzowie Wielkopolskim Marysia Niklarz wywalczyła
w stylu klasycznym, który jest jej koronną konkurencją. Fot. Nadesłana">Starty w doborowym towarzystwie, reprezentowanie kraju i zwycięstwa - to dla młodej grudziądzanki już dość powszechne zjawiska. A jakie były początki? - Moje pierwsze oficjalne zawody to korespondencyjne mistrzostwa Polski w Bydgoszczy - mówi Marysia Niklarz. - Miałam wtedy 10 lat. Byłam bardzo zdziwiona, że wygrałam.

Aby osiągnąć sukces w sporcie, potrzebny jest długi, czasem żmudny proces treningowy. - Ćwiczymy od poniedziałku do piątku dwa razy dziennie i w sobotę do południa - wyjaśnia Robert Niklarz, trener i tata Marysi. - Rano kładziemy nacisk na doskonalenie techniki, a po południu mamy trening motoryczny i wydolnościowy. Dodatkowo około pół godziny tych zajęć przeznaczamy na ćwiczenia ogólnorozwojowe na lądzie.

Trzy złote medale w Gorzowie Wielkopolskim grudziądzanka wywalczyła w stylu klasycznym, który jest jej koronną konkurencją.

- Na treningach nie lubię pływać „żabką” - przyznaje Marysia Niklarz. - Dopiero przed zawodami trochę pływam tym stylem.

Trening zajmuje sporo czasu. Czy trudno jest pogodzić uprawianie sportu z nauką? - Zdecydowanie tak - podkreśla młoda pływaczka. - Wracam z treningów późno, mam trochę czasu na odrobienie lekcji, ale zaraz trzeba iść spać, żeby rano być wypoczętym na trening.

<!** reklama>A jak wygląda spędzanie wolnego czasu? Trzeba przyznać, że zawodniczka ma dość nietypowe hobby jak na dziewczynę. - Za dużo wolnego czasu nie mam - informuje mistrzyni. - Gdy jest ciepło, gram z kolegami w siatkówkę lub... piłkę nożną.

Starty w zawodach to także nieodłącznie dokuczająca trema i sportowe marzenia. Z tą pierwszą Marysia radzi sobie poprzez rozmowy z koleżankami. One pozwalają jej odreagować. Natomiast największym marzeniem jest udział i medal na Igrzyskach Olimpijskich.

Zanim to marzenie będzie mogło się ziścić, Marysia ma wyznaczone plany na najbliższe miesiące. Najważniejsze imprezy tego sezonu to w lipcu letnie mistrzostwa Polski juniorów oraz europejski festiwal młodzieży, który odbędzie się pod koniec lipca w Turcji. Te drugie zawody to nieoficjalne mistrzostwa Europy w tej kategorii wiekowej. - Forma ma przyjść na lipiec, gdy odbędą się najważniejsze imprezy w tym sezonie - przekonuje Robert Niklarz. - Będę tam startowała z młodszymi zawodniczkami - dodaje pływaczka. - Liczę zatem na medale.

TECZKA OSOBOWA

  • Marysia Niklarz urodziła się 8 listopada 1997 roku.
  • Uczy się w Gimnazjum nr 5
  • Ma starszego brata Marka, który z całą rodziną bardzo ją dopinguje.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie