Miałem zostać wiceministrem

Redakcja
Satyryk KRZYSZTOF DAUKSZEWICZ wyjaśnia, dlaczego nigdy nie brakuje mu tematów.

Satyryk KRZYSZTOF DAUKSZEWICZ wyjaśnia, dlaczego nigdy nie brakuje mu tematów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79329" sub="Fot.Jacek Smarz">Jest Pan satyrykiem. Wybrał Pan zawód, na który zawsze będzie zapotrzebowanie.

Tak. Ale to nie było pójście na łatwiznę, tylko niezwykle świadomy wybór. Satyryk to taki sam zawód jak każdy inny. W pewnym momencie życia doszedłem do wniosku, że to jest właśnie to, co najbardziej mi pasuje. I udaje mi się już od 30 lat. Zawsze jest jednak ryzyko: albo mnie ludzie będą słuchać, albo nie. Jeżeli jest dobrze, to mam chleb. Jeżeli nie, to odchodzę w niebyt. Scena rządzi się twardymi prawami.

Bywały trudniejsze momenty?

Był pewien dołek, gdy przyszła transformacja. Publiczność zachłysnęła się kabaretami bezproblemowymi. Zresztą w pewnym sensie trwa to do dzisiaj. Jest bardzo dużo kabaretów, które mówią, że nie ma żadnych patologii w tym kraju. Ja uważam, że są i staram się o tym opowiadać na swój sposób. W dalszym ciągu udaje mi się z tego całkiem przyzwoicie żyć.

Czyli, paradoksalnie, im więcej będzie tych patologii, tym lepiej dla Pana?

<!** reklama>Nie do końca. Jestem w takim wieku, że chciałbym, aby w naszym kraju było mądrzej, a nie żebym miał większą kasę. Od paru lat „hamuję” z koncertami. Coraz więcej czasu przeznaczam na to, aby pojechać na ryby albo spotkać się z przyjaciółmi.

Nie myśli Pan chyba o porzuceniu sceny? Mój tata by Panu tego nie wybaczył.

Może Pan uspokoić tatę, bo jeszcze mnie trochę poogląda. Na razie nie ma takich planów, aby zaprzestać występów.

Zrobiłby Pan coś takiego jak Andrzej Rosiewicz, który zaśpiewał, że „Wystarczą cztery Ziobra, a cała Polska będzie dobra”?

Nigdy. Nie ukrywam jednak, że zgłaszały się do mnie różne osoby i padały podobne propozycje. Mam pewną idee fixe, jeżeli chodzi o to, co przeżywam w tym kraju. Polega ona na tym, aby nie czapkować żadnej władzy. Do tej pory mi się to udawało. I myślę, że przeżyję życie, nie zdejmując tej czapki.

Piętnuje Pan po równo tych z lewa i tych z prawa.

Oczywiście, mam swoje poglądy. Jednak każda osoba, która wypowiada się publicznie, a nie jest politykiem, nie powinna określać, po czyjej jest stronie. Gdy to zrobi, stanie się tubą propagandową tej strony. Staram się być w miarę neutralny. Czasami to nie wychodzi!

Ale wróćmy do tych propozycji...

Najwięcej osób zgłaszało się do mnie za czasów premiera Waldemara Pawlaka. Miałem nawet propozycje, aby zostać wiceministrem kultury. Odmówiłem natychmiast. Byłem czujny.

W swojej najnowszej piosence śpiewa Pan: „Panie prezydencie, tak bardzo chciałbym wierzyć, że na życiu naszych chłopców w obcych krajach Panu też zależy. A więc niech wrócą z wojen, niech wrócą tu chłopaki. W Afganistanie, w górach są maki - lecz to nie są te maki”. Będzie dalsza część?

To moja wersja piosenki Jaromira Nohavicy. Nie ma na razie powodu, aby to rozwijać. Nie chcę jednak niczego deklarować. Ta piosenka robi na koncertach wrażenie. Niektórzy odbierają ją tak emocjonalnie, że zaczynają płakać. Nie spodziewałem się takiego oddźwięku.

Wyobraża Pan sobie sytuację, że nie byłoby z czego żartować?

Głupota jest ponadczasowa. I nie dotyczy to tylko partii politycznych. Zawsze znajdzie się ktoś, z kogo można się pośmiać. A nawet gdyby kogoś takiego nie było, i tak dałbym sobie radę.

31 marca usłyszymy Pana w Toruniu, kolebce Radia Maryja.

Nie słucham Radia Maryja. Od czasu do czasu przeczytam w gazecie, że ojciec dyrektor coś kombinuje. Dzięki temu moi koledzy z kabaretu Klika doskonale sobie radzą. Parę razy w samochodzie natrafiłem na Radio Maryja, gdy szukałem czegoś do słuchania. Uznałem jednak, że to nie moja grupa krwi.

Teczka osobowa

  • Krzysztof Daukszewicz debiutował ponad 30 lat temu na I Biesiadzie Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim.
  • Z Januszem Gajosem założył kabaret Hotel Nitz. Później na kilka lat związał się z Kabaretem pod Egidą.
  • Jest stałym gościem programu „Szkło kontaktowe” w TVN24, gdzie komentuje wpadki i ciekawostki nie tylko ze świata polityki.
  • 31 marca o godz. 20 wystąpi w Toruńskiej Piwnicy Artystycznej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie