Na liście PO - Szymański trzeci, Dzięcioł jedenasty

Marcin Dutkowski
Grudziądzki poseł znalazł się poza pierwszą dziesiątką na liście Platformy Obywatelskiej w tegorocznych wyborach parlamentarnych.

Grudziądzki poseł znalazł się poza pierwszą dziesiątką na liście Platformy Obywatelskiej w tegorocznych wyborach parlamentarnych.

Jak już informowaliśmy dwa tygodnie temu, o miejsce w Sejmie na liście PO walczyć będzie czworo grudziądzan - Krystyna Nowak, Małgorzata Szmerk, Janusz Dzięcioł i Tomasz Szymański. Kształt listy ustalony został w miniony weekend. Pierwsze miejsce dostał poseł Tomasz Lenz z Torunia, a drugie - posłanka Domicela Kopaczewska z Włocławka. Trzecie przypadło zaś przedstawicielowi Grudziądza - Tomaszowi Szymańskiemu, sekretarzowi miasta. O poselski mandat walczył już cztery lata temu, jednak bezskutecznie. W ubiegłym roku udało mu się zdobyć mandat radnego sejmiku województwa.

<!** reklama>- Polityka jest grą zespołową. Ugrupowaniu zawdzięczam to, że jestem w sejmiku województwa, więc byłem mu winny swoją osobę do wzmocnienia listy kandydatów - tłumaczy Tomasz Szymański i przyznaje, że nie spodziewał się najwyższej pozycji spośród kandydatów z Grudziądza.

Stosunkowo niska pozycja przypadła obecnemu posłowi Januszowi Dzięciołowi. Parlamentarzyści mieli podobno zapewnione miejsca w pierwszych dziesiątkach, tymczasem poseł Dzięcioł znalazł się na 11. miejscu. Sam zainteresowany nie komentuje tego faktu.

Wysokich miejsc nie otrzymały także Małgorzata Szmerk, prywatny przedsiębiorca, oraz radna Krystyna Nowak. Ta pierwsza ma wystartować z numerem 18, a druga z numerem 23, czyli trzecim od końca.

- O swojej pozycji na liście dowiedziałam się z „Nowości” - przyznaje Krystyna Nowak. - Nie liczyłam na wysokie miejsce. W momencie, gdy zgodziłam się reprezentować miasto na liście do parlamentu, miałam świadomość, że nie jestem panią Domicelą Kopaczewską ani panem Tomaszem Lenzem i że nie znajdę się w pierwszej dziesiątce. Powalczę jednak o jak najlepszy wynik.

Krystyna Nowak zwraca jednak uwagę na przewagę mężczyzn na szczycie listy.

- Parytet został zachowany, ale w pierwszej dziesiątce są tylko trzy kobiety, natomiast na ostatnich ośmiu miejscach jest nas aż sześć - podkreśla.

Zmiany na liście są jeszcze możliwe. Ostatecznie zostanie bowiem ona zatwierdzona przez Radę Krajową PO dopiero 12 czerwca.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie