Na zielony stolik przyjdzie czas

Maciej Mroczyński
Bolesnej porażki doznali w miniony weekend piłkarze Włocłavii, którzy ulegli w Dopiewie miejscowemu GKS 1:4. Kibiców bardziej interesuje jednak, czy zespół zachowa w przyszłym sezonie trzecioligowy byt.

Bolesnej porażki doznali w miniony weekend piłkarze Włocłavii, którzy ulegli w Dopiewie miejscowemu GKS 1:4. Kibiców bardziej interesuje jednak, czy zespół zachowa w przyszłym sezonie trzecioligowy byt.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173204" sub="Mimo, że już po pierwszej minucie włocławianie w meczu z GKS Dopniewo prowadzili 1:0, później gole strzelali tylko gospodarze spotkania / Fot. Jarosław Czerwiński">Sportowo Włocłavia spadła, ale na tym emocje się nie kończą. Wieści o kłopotach finansowych Polonii Leszno i Victorii Koronowo oraz możliwości nieprzystąpienia do rozgrywek tych drużyn sprawiły, że we Włocławku odżyła nadzieja na utrzymanie. Problem w tym, że decyzje w tych klubach jeszcze nie zapadły, a co gorsza w przypadku spadku Tura Turek, z włocławianami stanie się to samo. We włocławskim klubie jednak zapewniają, że na razie koncentrują się na sprawach sportowych. - Na emocje związane z przetasowaniami przy zielonym stoliku jeszcze przyjdzie czas - mówi Artur Kochal, kierownik drużyny. - Na razie skupiamy się na sprawach sportowych.

<!** reklama>Niestety, nie udał się włocławianom ostatni wyjazd w tym sezonie. Podopieczni Wiesława Borończyka ulegli GKS Dopiewo 1:4. Chociaż przegrana jest zasłużona, to mecz pozostawił duży niedosyt. Wszystko dlatego, że już po półtorej minuty gry włocławianie prowadzili 1:0. Bezpańską piłkę przed polem karnym przejął Kamil Frąckowiak, który ładnym uderzeniem dał prowadzenie gościom. Okazało się jednak, że były to miłe złego początki, bo potem już gole strzelali tylko dopiewianie, głównie po indywidualnych błędach włocławskiej defensywy. Długo będzie to spotkanie pamiętał Ibrahim Tandjigora, senegalski bramkarz, dla którego był to debiut w barwach klubu ze stolicy Kujaw. Co prawda żadna z bramek nie obciąża jego konta, ale wpuszczone cztery gole i wysoka porażka sprawia, że trudno o pozytywne wrażenia z pierwszego występu.

- Jak na debiut Ibrahim nie wypadł źle. Trochę szwankowała komunikacja z obrońcami, ale w pierwszym meczu trudno o zgranie, zwłaszcza jeśli na przeszkodzie stoi bariera językowa - dodaje kierownik drużyny.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie