Papież Polak kochał wszystkich ludzi

Anita Etter
W niedzielę dopełni się pontyfikat Jana Pawła II, który zostanie wyniesiony na ołtarze. Jak grudziądzanie pamiętają i wspominają Ojca Świętego.

W niedzielę dopełni się pontyfikat Jana Pawła II, który zostanie wyniesiony na ołtarze. Jak grudziądzanie pamiętają i wspominają Ojca Świętego.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171161" sub="Wśród osób, które miały okazję spotkać się twarzą w twarz z Janem Pawłem II, był Andrzej Ryczek, ubiegłoroczny laureat Nagrody Pasierba Fot. Archiwum">Papież Polak już za życia przez wielu uznawany był za wyjątkowego człowieka o wielkim sercu. Wyrazem tego były okrzyki wiernych santo subito podczas uroczystości pogrzebowych. Minęło zaledwie sześć lat i Kościół ogłosił Jana Pawła II błogosławionym. To, zdaniem watykanistów, wyjątkowo szybko. Ulubiony papież Włochów Jan XXIII czekał na beatyfikację 37 lat. Jeszcze za życia wiele miast nadawało honorowe obywatelstwa papieżowi. Także radni Grudziądza podjęli taką uchwałę przez aklamację.

- Pojechałem z honorowym obywatelstwem do papieża z ówczesnym prezydentem Grudziądza, Andrzejem Wiśniewskim - wspomina Eugeniusz Piasecki, inicjator nadania tego tytułu papieżowi, były przewodniczący Rady Miejskiej. Delegacja grudziądzan liczyła kilkanaście osób. - To było 26 maja 2004 roku, podczas środowej audiencji generalnej. Byliśmy w specjalnej strefie, po lewej stronie ołtarza. Podeszliśmy do papieża z aktem nadania honorowego obywatelstwa. Wszyscy całowaliśmy go w pierścień. Jan Paweł II był już bardzo chory, ale na słowa „pielgrzymi z Grudziądza” ożywił się, podniósł głowę i nas pobłogosławił.

<!** reklama>Przez cały pontyfikat Jana Pawła II do Rzymu wyjeżdżały tysiące pielgrzymek. Ich organizatorem był m.in. ks. Marek Borzyszkowski, dyrektor Grudziądzkiego Centrum Caritas.

- Najbliżej papieża byłem podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra z obrazem błogosławionej Juty patronki Caritas w Grudziądzu. Papież znakiem krzyża pobłogosławił Caritasowi.

Jedną z uczestniczek była Danuta Lisiecka, która wybrała się tam wraz z pracownikami Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. - To było dokładnie 20 lat temu, ale wydaje mi się, że zupełnie niedawno - wspomina. - Zwiedzaliśmy Rzym, ale papież przebywał w tym czasie w swojej rezydencji Castel Gandolfo. Być w Rzymie i nie widzieć papieża to niepojęte. W wycieczce uczestniczyło wielu profesorów, znanych papieżowi. Udało nam się załatwić audiencję. Na dziedzińcu papież spotkał się z jeszcze innymi grupami. Widać było, jak bardzo kocha wszystkich ludzi. Każda grupa oddzielnie robiła sobie z papieżem zdjęcie. Wtedy z nami rozmawiał, pytał o różne rzeczy. To zdjęcie mam do dzisiaj.

Wielu grudziądzan uczestniczyło także w spotkaniu z papieżem na lotnisku w Toruniu, gdzie była ustawiona brama papieska z Grudziądza. - Byłam daleko od ołtarza, ale gdy papież opuszczał lotnisko, przejeżdżał koło mnie i wykonał znak krzyża - mówi Marta Opalewska - Łzy napłynęły mi do oczu, byłam bardzo szczęśliwa i wyróżniona, tak jakby mnie tylko pobłogosławił.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie