Po turnieju pozostał niedosyt

Dariusz Łopatka
Rozmowa z PIOTREM WINIARSKIM, wychowankiem toruńskiego klubu, który reprezentował Polskę w mistrzostwach świata juniorów Dywizji I, grupy A.

Rozmowa z PIOTREM WINIARSKIM, wychowankiem toruńskiego klubu, który reprezentował Polskę w mistrzostwach świata juniorów Dywizji I, grupy A.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81413" sub="Piotr Winiarski - jedyny torunianin w kadrze osiemnastolatków / Fot. Adam Zakrzewski">Obecny sezon od początku nie był dla Ciebie łatwy. Miałeś dość długą przerwę w grze, spowodowaną ponowną kontuzją kolana. Szkoleniowcy reprezentacji Polski - Mariusz Kieca i Jacek Szopiński - nie widzieli w tym jednak większego problemu. Czułeś się na siłach, aby przystąpić do turnieju?

To prawda, sezon nie był łatwy, ale sił miałem sporo. Problemy rozpoczęły się od kontuzji kolana, później miałem jeszcze kłopoty ze wzrokiem. W efekcie tego przez pół sezonu nie grałem. Kontuzja kolana odnowiła mi się już podczas pierwszej zmiany sparingowego spotkania naszej reprezentacji z Ukrainą. Pamiętam, że pierwszy zabieg zrobiono mi w wakacje. Mówiono, że wszystko jest w porządku, ale jak się okazało po tym meczu, potrzebna była kolejna operacja. Wtedy trochę się podłamałem. Zabieg powtórzono i teraz jest już dobrze. Trenerzy reprezentacji postawili na mnie i chyba udało mi się ich nie zawieść.

W klasyfikacji wznowień byłeś najlepszym graczem, zdobyłeś dwie bramki. Jesteś zadowolony ze swojej gry?

<!** reklama>Rozkręcałem się z meczu na mecz. Zdobyłem dwie bramki w zwycięskich meczach. Mogło być lepiej, ale jestem zadowolony. Cieszę się również z tego, że wygrałem klasyfikację wznowień. Uważam, że ta dziedzina jest moją specjalnością. Byłem lepszy m.in. od Czechów, dlatego cieszę się podwójnie.

Polskiej kadrze nie udało się jednak osiągnąć założonego planu. Drużyna miała grać o najwyższe cele, tymczasem do ostatniego spotkania walczyła o utrzymanie. Gdzie należy upatrywać przyczyn takiego stanu rzeczy?

Podchodząc do turnieju należy zawsze zakładać walkę o najwyższe cele. Choć rzeczywiście nie sposób było ograć Czechów. W pierwszym meczu ze Słowenią byliśmy trochę przestraszeni, stąd porażka. Później było już dużo lepiej. Jak się okazało, wygraliśmy z drugą i trzecią drużyną mistrzostw. Mieliśmy walczyć o medale, ale zajęliśmy czwartą lokatę. Pozostał niedosyt.

Niebawem zagrasz w kolejnym turnieju. W poniedziałek rozpoczynają się mistrzostwa Polski juniorów. Na co będzie stać toruńską drużynę?

Przez dwa dni odpoczywałem po mistrzostwach świata i teraz jestem już gotowy. Wierzę, że naszej drużynie uda się powalczyć o medale mistrzostw Polski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie