Pogrom w "žSpożywczaku"

Krystian Góralski
Krystian Góralski
Zawodniczki Energi Toruń pokonały w sobotę w hali „Spożywczaka” najsłabszy zespół rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy ŁKS Siemens AGD Łódź aż 121:70.

Zawodniczki Energi Toruń pokonały w sobotę w hali „Spożywczaka” najsłabszy zespół rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy ŁKS Siemens AGD Łódź aż 121:70.

<!** Image 2 align=none alt="Image 166068" sub="Toruńskie koszykarki (na zdjęciu od lewej: Monika Krawiec, Vera Perostijska i Veronika Bortelova) nie miały większych problemów z pokonaniem najsłabszego zespołu FGE - ŁKS-u Łódź (z prawej Magdalena Rzeźnik) / Fot. Jacek Smarz">Przyjezdne w tym sezonie spisują się bardzo słabo. Do Torunia przyjechały mając na swoim koncie zaledwie dwa zwycięstwa i na dodatek z zawirowaniami na ławce trenerskiej. Przed meczem z Energą zrezygnował z pracy Piotr Neyder. W Toruniu miał go zastąpić Piotr Rozwadowski, ale ostatecznie zespół prowadzili Mirosław Trześniewski (wiceprezes klubu, był trenerem ŁKS-u na początku sezonu) i Witold Bak.

Skazane na porażkę

W tej sytuacji łodzianki już przed meczem były skazywane na wysoką porażkę. Szkoleniowiec Energi tym razem postawił na szybkie rozgrywanie akcji. Gra kontratakami i zatrzymanie zdobyczy punktowej rywalek w granicach pięćdziesięciu punktów było założeniem bośniackiego trenera.

<!** reklama>Co prawda udało się zrealizować tylko pierwszy plan, ale i tak sztab szkoleniowy Energi był zadowolony z tego spotkania.

Warto dodać, że z powodu urazu pięty nie mogła wystąpić Kanadyjka Lizanne Murphy.

Gospodynie od pierwszych minut twardo broniły na całym boisku i wymusiły sporo strat łodzianek (aż 13 w pierwszej kwarcie). Torunianki szybko osiągnęły wyraźną przewagę. W 4 min. prowadziły już 16:7, a w 8. - 29:14. Pierwszą odsłonę wygrały aż 37:16.

Na tym jednak nie poprzestały. Granicę pięćdziesięciu punktów osiągnęły już w 14 min. Po akcji „2+1” Jeleny Maksimović, było 50:21. Z kolei na przerwę schodziły prowadząc już czterdziestoma punktami (71:31).

Łodzianki nadal popełniały sporo strat (25 w pierwszej połowie), a na dodatek nie nadążały w obronie za toruniankami i sporo faulowały (16 przewinień w ciągu dwudziestu minut). Gospodynie grały za to zespołowo. Zapisały do przerwy na swoim koncie 17 asyst i tyle samo przechwytów.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Koszykarki Energi oprócz skutecznych kontrataków trafiały też zza linii 6,75 m (czterokrotnie w trzeciej kwarcie) i po trzydziestu minutach miały na swoim koncie już 96 punktów. Łodzianki z kolei również wykorzystały próby z dystansu i po trafieniu równo z syreną Doroty Sobczyk z niemal ośmiu metrów zakończyły trzecią kwartę z dorobkiem 56 punktów. Była to jedna część gry, która zakończyła się remisowo (25:25).

Granicę stu punktów już w 32. min. osiągnęła Emilia Tłumak. Wynik meczu (121:70) ustaliła z kolei zdobywając pięć punktów z rzędu Monika Krawiec. Niestety, aż trzy zawodniczki Energi doznały drobnych urazów podczas meczu. Agata Gajda ma rozciętą wargę po starciu z Leoną Jankowską, a Veronika Bortelova i Magdalena Radwan narzekały na bóle w kolanie.

- Gratuluję zwycięstwa zespołowi Energi - powiedział Witold Bak, opiekun ŁKS-u. - Przykro mi, ale nie byliśmy w stanie się oprzeć rywalkom. Trudno powiedzieć, czy dziewczyny przespały pierwszą kwartę, ale wyglądało to tak, jakby chciały jak najszybciej znaleźć się w autobusie do domu. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Myślałem, że ten mecz uda się potraktować jak pewnego rodzaju odskocznię. Nie w sensie wyniku, tylko poprawy atmosfery. Na razie mamy jednak z tym duży kłopot.

Trzy nominacje

Kolejne ligowe spotkanie Katarzynki rozegrają dopiero za dwa tygodnie. 20 lutego zmierzą się w Gdyni z Lotosem. Za tydzień (13 lutego, godz. 18) w Lublinie zaplanowany jest mecz Gwiazd Ford Germaz Ekstraklasy z reprezentacją Polski. W pierwszej ekipie, którą poprowadzi szkoleniowiec Energi Elmedin Omanić znalazły się trzy koszykarki z Torunia. Do pierwszej piątki wybieranej przez kibiców trafiły Amerykanka Alicia Gladden, Czeszka Veronika Bortelova i Serbka Jelena Maksimović. Cała trójka przed sobotnim meczem otrzymała oficjalne nominacje.

Wynik

Energa Toruń - ŁKS Łódź 121:70

  • 37:16, 34:15, 25:25, 25:14

  • Energa: M. Krawiec 19 (2x3), V. Perostijska 16, V. Bortelova 13 (2), A. Gladden 12, E. Tłumak 9 (1) oraz J. Maksimović 23, N. Małaszewska 10 (2), A. Gajda 9 (1), H. Radunović 7, M. Radwan 3 (1).

  • ŁKS: L. Jankowska 21 (2), U. Oha 17, M. Losi 14 (2), A. Novikava i R. Schmidt po 0 oraz M. Rzeźnik 6 (1), T. Zhurauliova 5 (1), A. Kaja 4 (1), D. Sobczyk 3 (1).

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie