Polki tylko statystkami

Bartosz Budnik
Tegoroczny kobiecy EuroBasket, który gościł także w Bydgoszczy, dobiegł końca. W Łodzi w finale Rosja wygrała z Turcją 59:42.

Tegoroczny kobiecy EuroBasket, który gościł także w Bydgoszczy, dobiegł końca. W Łodzi w finale Rosja wygrała z Turcją 59:42.

Brązowy medal zdobyły obrończynie tytułu sprzed dwóch lat Francuzki, które pokonały Czeszki 63:56.

Turniej ten to kolejna w odstępie dwóch lat koszykarska impreza, która gościła w naszym regionie. Grupy występujące w hali „Łuczniczka” w pierwszej fazie turnieju były silne, ale obyło się w nich bez niespodzianek. Litwinki wygrały grupę A, przed Rosją i słabo początkowo grającą Turcją, a grupa B to absolutna dominacja reprezentacji Czech, która bez problemu poradziła sobie ze wszystkimi przeciwnikami. Drugie były Białorusinki, a trzecie miejsce zajęły Brytyjki.

<!** reklama>Sensacyjnie rozpoczęły się mecze w grupie C (Katowice), którą wygrały z kompletem punktów reprezentantki Czarnogóry. Za nimi znalazły się Hiszpania oraz Polska, a zaskakująco szybko do domu mogły wracać Niemki.

Grupa D to wyrównana walka o miejsca, z której zwycięsko wyszły Łotwa, Francja oraz Chorwacja. W drugiej fazie turnieju zaskoczyła in minus reprezentacja Białorusi. Nie potrafiła poradzić sobie z rywalkami i niespodziewanie pożegnała się z turniejem. Tak samo niemiło zaskoczyły Hiszpanki. Brązowe medalistki sprzed dwóch lat w grupie F wygrały tylko z Łotwą i przegrały wysoko pozostałe mecze.

Polki, niestety, również nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Po dobrym początku mistrzostw, wygranej z Niemkami, świetnym meczu z Hiszpanią, wydawało się, że biało-czerwone mają realne szanse na ćwierćfinał. Jednak rywalki okazały się za mocne i nasze zawodniczki pożegnały się z turniejem z tylko jednym zwycięstwem.

Wciąż świetnie grały Czarnogórzanki, które jako jedyne nie przegrały ani jednego meczu w fazie grupowej. Jednak w ćwierćfinale uległy wracającym do formy Turczynkom. Mecz o siódme miejsce rozstrzygnął się na korzyść Litwinek, które pokonały Łotyszki 75:56. W meczu o piąte miejsce pomiędzy Czarnogórą a Chorwacją, które dawało przepustkę do walki o przyszłoroczne igrzyska olimpijskie, zdecydowanie triumfowały zawodniczki chorwackie (73:59). Porażka dla podopiecznych Miodraga Baleticia jest tym boleśniejsza, że groźnej kontuzji doznała najlepsza zawodniczka Iva Perovanovic, która ma występować w drużynie CCC Polkowice. Wstępna diagnoza mówi o zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie. Poza medalami w tym turnieju była również inna nagroda. Mistrzynie wywalczyły awans do IO, a w eliminacjach, poza Chorwatkami, wezmą udział również drużyny z miejsc 2.-4.

Końcowa kolejność: 1. Rosja, 2. Turcja, 3. Francja, 4. Czechy, 5. Chorwacja, 6. Czarnogóra, 7. Litwa, 8. Łotwa, 9.-10 Białoruś i Hiszpania, 11.-12. Polska i Wielka Brytania, 13.-16. Słowacja, Izrael, Niemcy, Grecja.


Fakty

One grały w PLKK

W reprezentacjach grających na EuroBaskecie było sporo zawodniczek znanych z występów w drużynach PLKK. Oto niektóre z nich (w pierwszej kolejności z sezonu 2010/2011).

Elina Babkina (Łotwa) - w ostatnim sezonie występowała w zespole Lotosu Gdynia. W 23 meczach wychodziła w pierwszej piątce zdobywając średnio 12,8 punktu w ciągu 26 minut gry i była ważnym ogniwem swojego zespołu.

Gunta Basko (Łotwa) - w zeszłym sezonie występowała w zespole Wisły Can-Pack Kraków. Najlepiej punktująca zawodniczka reprezentacji Łotwy rzucała średnio 7,8 punktu przy skuteczności 42 proc.

Jelena Leuczanka (Białoruś) - środkowa zdobywała 13,3 punktu reprezentując barwy Wisły Can-Pack Kraków. Była ważną częścią rotacji swojej drużyny.

Natalia Trofimowa (Białoruś) - gra ona w zespole CCC Polkowice od sezonu 2001/2002. W ostatnim sezonie rzucała średnio 6,7 punktu z gry przy skuteczności na poziomie 39 proc.

Milka Bjelica (Chorwacja) - obecnie zawodniczka Lotosu Gdynia. Podstawowa środkowa gdyńskiego zespołu rzucała 12 punktów na mecz w ciągu prawie 30 minut gry na mecz.

Weronika Bortelova (Czechy) - broniła barw Energi Toruń. Jest podstawową rozgrywającą toruńskiego zespołu. Zdobywała średnio 6,6 punktu i miała 3,7 asysty.

Johannah Leedham (Wielka Brytania) - grała przez część sezonu w zespole KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Rzucała średnio 10,8 punktu przy skuteczności 42 procent.

Julia Dureika (Białoruś) - reprezentowała barwy gorzowskiej drużyny w sezonie 2009/2010. Rzucała 6.5 punktu wchodząc do gry głównie z ławki rezerwowych.

Ludmiła Sapova (Czechy) - podstawowa niska skrzydłowa zespołu z Gorzowa w sezonie 2009/2010. Rzucając średnio 13 punktów na mecz przyczyniła się do drugiego miejsca swojej drużyny w klasyfikacji końcowej.

Liron Cohen - izraelska zawodniczka reprezentowała barwy Wisły Can-Pack Kraków w sezonie 2009/2010. Była ważną częścią wyjściowej piątki.

Natalia Marchanka (Białoruś) - w sezonie 2008/2009 występowała w Lotosie Gdynia, jednak bez większego powodzenia. Rzucała średnio 3 punkty na mecz tylko 2 razy wychodząc w pierwszej piątce.

Anna Breitreiner (Niemcy) - ważna część pierwszej piątki zespołu KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski w sezonie 2008/2009, rzucała 12,4 punktu na mecz przy skuteczności 42 procent.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie