Potrzebuję jeszcze sporo jazdy

Zbigniew Ornowski
Rozmowa z JACKIEM KRZYŻANIAKIEM, zawodnikiem pierwszoligowego GTŻ-u Grudziądz.

Rozmowa z JACKIEM KRZYŻANIAKIEM, zawodnikiem pierwszoligowego GTŻ-u Grudziądz.

<!** Image 2 align=right alt="Image 82688" sub="Jacek Krzyżaniak (na zdjęciu) 20 maja 2007 roku, w meczu GTŻ Grudziądz - Lotos Gdańsk, uległ poważnemu wypadkowi. Jednak wychowanek Apatora zdecydował się na kontynuowanie kariery / Fot. Łukasz Trzeszczkowski">Jak ocenia Pan ostatnią konfrontację grudziądzkiej drużyny przeciwko gdańskiemu Lotosowi?

Nasza ekipa spotkała się z najgroźniejszym przeciwnikiem, z którym dotychczas przyszło jej rywalizować i niestety, mecz przegrała. Moim zdaniem, głównym powodem dla którego ta potyczka został przegrana, była niesprzyjająca aura. Niestety, nie można było w Grudziądzu przeprowadzić żadnego treningu w ostatnich dniach poprzedzających mecz.

W rywalizacji z gdańskim zespołem, w szeregach GTŻ-u, widoczny był brak lidera. Co mogło być tego przyczyną?

<!** reklama>Po prostu zabrakło zawodnika, który miałby idealnie dopasowany motocykl do nawierzchni naszego toru. Gdyby tak było, to na pewno mielibyśmy lidera. Taki jest jednak sport i wszystkiego nie można zaplanować.

A kiedy grudziądzcy kibice mogą się spodziewać Pańskiego powrotu na ligowe tory?

Na pewno chcę jeździć i udowodnić, że jeszcze potrafię skutecznie punktować. W błędzie są jednak ci, którzy myślą, że przejmę rolę lidera i od razu będę zdobywać po 13 czy 15 punktów. Miałem z wiadomych przyczyn zbyt długą przerwę i potrzebuję jeszcze sporo jazdy. Niemniej zamierzam wrócić do składu GTŻ-u, aby pomóc drużynie, ale nie w roli statysty, zdobywającego zero czy jeden punkt. W takim przypadku to już wolałbym zrezygnować.

Sam trening jednak nie zastąpi prawdziwej rywalizacji na torze. Jak wobec tego zamierza Pan powrócić do pełni formy?

Tak, to prawda, że trening nie zastąpi ligowej rywalizacji, ale akurat dla mnie nie robi to żadnej różnicy. Dla mnie sam trening jest jak mecz.

Celem GTŻ-u jest w tym sezonie miejsce w pierwszej czwórce. Czy jest to realne zadanie do wykonania?

Nie zawsze wychodzi tak, jak by się chciało. Jestem przekonany, że wszyscy nasi zawodnicy podchodzą poważnie do swoich obowiązków. Jeśli jeszcze dopasują swoje motory tak, jak trzeba, to można liczyć na dobry wynik. Jako kapitan tej drużyny mam nadzieję, że tak będzie i założony przed sezonem cel zostanie zrealizowany.

Fakty

Teczka osobowa zawodnika GTŻ-u Grudziądz

  • Urodził 18 października 1968 roku w Toruniu i jest wychowankiem Apatora
  • Do największych osiągnięć Krzyżaniaka należą: srebrny medal Drużynowego Pucharu Świata (2001), indywidualne mistrzostwo Polski (1997) oraz trzy brązowe medale w tych zawodach (1999, 2000, 2002), złoto w MPPK (2001), Złoty Kask (1999)
  • Wychowanek Apatora ma w kolekcji aż 11 medali Drużynowych Mistrzostw Polski: jeden złoty (1990), po pięć srebrnych (1995, 1996, 2001, 2002, 2005) i brązowych (1991, 1992, 1993, 1994, 2003)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie