Przewaga daje komfort psychiczny

Karol Piernicki
Rozmowa z PRZEMYSŁAWEM SULEJEM, napastnikiem Olimpii Grudziądz, lidera rozgrywek II ligi grupy zachodniej.

Rozmowa z PRZEMYSŁAWEM SULEJEM, napastnikiem Olimpii Grudziądz, lidera rozgrywek II ligi grupy zachodniej.

<!** Image 2 align=right alt="Image 172166" sub="Przemysław Sulej walczy o koronę króla strzelców II ligi Fot. Archiwum
">Przed wami decydujące mecze na drugoligowym froncie. Jak wygląda atmosfera w klubie? Czy odczuwacie dodatkową presję w związku z tym, że walczycie o I ligę?

Atmosferę w klubie oceniam pozytywnie. Od początku sezonu jesteśmy skoncentrowani na najważniejszym celu, czyli uzyskaniu awansu do wyższej ligi. Wszyscy pracują sumiennie, ale z zadowoleniem. Póki co, jesteśmy w dobrej sytuacji, bo przewodzimy tabeli i mamy kilka punktów zapasu nad rywalami, co daje nam komfort psychiczny.

Jak będzie przebiegała końcówka sezonu i co wy, jako zawodnicy, musicie zrobić, aby uzyskać upragnioną promocję do wyższej klasy?

Mamy trzy mecze u siebie i to też powinno nam sprzyjać. Wygrywać chce się zawsze, ale to jest sport i nie zawsze ta sztuka się udaje. Musimy mieć dużo wiary i pracować tak samo ciężko jak do tej pory.

W ubiegłym roku Olimpia zajęła szóste miejsce w ligowej tabeli. W tym roku przewodzi stawce. Jak można porównać oba sezony pod względem poziomu rozgrywek?

Jest podobnie. Wydaję mi się, że w porównaniu z grupą wschodnią II ligi, u nas poziom jest wyższy. Ale nie ma tu mowy o wirtuozerii. W II lidze liczy się walka. Tego się zresztą spodziewaliśmy i w tym kierunku przebiegały nasze przedsezonowe przygotowanie. Podobny do zeszłego roku jest także sam scenariusz ligi. I wtedy, i teraz jest grupa kilku zespołów, które walczą o awans, ale są też tacy, którzy chcieli się w to włączyć, a im nie wyszło. Na nich również trzeba uważać.

<!** reklama>Wspólnie z kolegą z zespołu Piotrem Ruszkulem oraz Rafałem Leśniewskim z Nielby Wągrowiec toczycie bój o koronę króla strzelców tegorocznego sezonu. Czy walka o ten tytuł jest równie ważna co walka o awans?

Jest tylko dodatkiem. Wziąłbym w ciemno zwycięstwa Olimpii, nawet po „samobójach”. Nie ukrywam jednak, że miło byłoby okazać się najlepszym strzelcem, bo wychodzę na boisko po to, aby zdobywać bramki. Podobnie myśli też Piotrek Ruszkul, ale zapewniam, że nie będziemy w tej kwestii egoistami. Jeśli będę widział, że jest on lepiej ustawiony ode mnie, na pewno podam mu piłkę.

Jak będzie wyglądała Pana przyszłość?

Na razie nie mogę powiedzieć na ten temat nic konkretnego, poza tym, że obowiązuje mnie kontrakt do końca czerwca. Tak jest zresztą z większością chłopaków. W chwili obecnej skupiamy się na meczach i na tym, żeby Olimpia uzyskała awans. Po sezonie usiądziemy do rozmów.

Granie w piłkę to nie jedyne Pana zajęcie...

Zgadza się. Jestem także nauczycielem wychowania fizycznego w Zespole Szkół Technicznych w Kwidzynie. Mam tam kilka godzin, które absolutnie nie kolidują mi z treningami i obowiązkami wobec klubu. Praca z młodzieżą należy do moich pasji.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie