Radość w Ciechocinku, smutek w stolicy Kujaw

rk, mro
Ze zmiennym szczęściem grali trzecioligowcy z Kujaw. Zdrój zdobył komplet punktów, a Kujawiak - ani jednego.

Ze zmiennym szczęściem grali trzecioligowcy z Kujaw. Zdrój zdobył komplet punktów, a Kujawiak - ani jednego.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81487" sub="Aleksandar Atanacković w 27. min nie wykorzystał karnego, ale chwilę później zrehabilitował się, notując asystę przy golu Piotra Nawrockiego / Fot.Jacek Smarz">Drużyna spod tężni pokonała Mieszko Gniezno 1:0 (1:0). Od początku spotkania przeważali gospodarze. Już jedna z pierwszych ich akcji mogła zakończyć się powodzeniem, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał Dawid Żłobiński.

Jak nie karny, to rożny

W 26. min sędzia podyktował dla gospodarzy rzut karny, po zagraniu piłki ręką przez jednego z obrońców gości. Do piłki podszedł Aleksandar Atanacković, ale golkiper Mieszka popisał się świetnym refleksem i wybił futbolówkę na róg. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Atanacković i tym razem był bardziej precyzyjny. Wrzucił futbolówkę na głowę Piotra Nawrockiego, który strzelił zwycięską, jak się później okazało, bramkę. Jeszcze przed przerwą Zdrój mógł podwyższyć prowadzenie, ale znów nie popisał się Żłobiński.

Po przerwie gospodarze grali uważnie w obronie i nastawili się na grę z kontry. Mieli kilka okazji (m.in. Żłobiński i Roman Maciejak), ale wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Osłabieni i bez szans

Na pierwsze tegoroczne zwycięstwo czeka wciąż Kujawiak Włocławek. W sobotę podopieczni Ryszarda Remienia ulegli w Trzebiatowie miejscowej Redze Meridze 0:3 (0:0).

<!** reklama>Włocławianie pojechali do Trzebiatowa w mocno osłabionym składzie. W ekipie z Włocławka zabrakło bowiem: Vladimira Kaluderovicia, Adama Cyronka i Mariusza Luncika. W dodatku na ławce usiadł wciąż nie w pełni sprawny Dawid Kwiatkowski. Ze względu na te osłabienia już przed spotkaniem trener Ryszard Remień obawiał się wysokiej porażki. Niestety, nie pomylił się.

Mecz toczył się w bardzo trudnych warunkach. Na boisku utworzyły się kałuże wody, a piłkarze rywalizowali w strugach deszczu.

W pierwszej połowie niewiele się działo. W 23. min, po zespołowej akcji Kujawiaka, Mariusz Kowalski miał okazję uzyskać prowadzenie dla gości, ale jego strzał obronił golkiper gospodarzy.

Gole padły po zmianie stron. Niestety, piłka trzepotała tylko we włocławskiej siatce.

W 59. min, po rzucie rożnym, Marcin Muzyczuk strzałem głową pokonał Ariela Winieckiego i piłkarze z Trzebiatowa objęli prowadzenie. Niespełna kwadrans później silnym uderzeniem z dystansu Dominik Husejko zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Dwie minuty później ten sam zawodnik ustalił zaś wynik spotkania.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie