Robert Lewandowski zagra ze swoim ulubionym rywalem. Znów spadnie grad goli?

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski POOL AP/Associated Press/East News
Za nami losowanie fazy pucharowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Najlepsze kluby Starego Kontynentu w środku tygodnia nie będą jednak próżnować. Polscy kibice mogą liczyć na kolejne dobre występy Biało-Czerwonych.

Robert Lewandowski w sobotę zdobył bramkę w spotkaniu z Unionem Berlin, dała ona jednak Bayernowi Monachium tylko remis 1:1. Na pozycję lidera tabeli Bundesligi wskoczył dzięki temu Bayer Leverkusen.

ZOBACZ TEŻ:

Drużyna Hansiego Flicka nie może sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. W środę Bawarczyków czeka niełatwe zadanie, podejmą VfL Wolfsburg, który również jest w czołówce tabeli. Do wicelidera będące dwa miejsca niżej Wilki tracą zaledwie trzy punkty.

„Lewy” przeciw Wolfsburgowi grać jednak lubi, i to bardzo. Chyba każdy kibic futbolu pamięta jego pięć goli strzelonych temu rywalowi w ciągu dziewięciu minut. W ostatnich pięciu meczach z Wilkami bilans kapitana reprezentacji Polski też wygląda bardzo dobrze: sześć bramek, dwie asysty i komplet zwycięstw jego drużyny. W sumie grając dla Bayernu i Borussii Dortmund Lewandowski trafiał do siatki Wolfsburga 22 razy (plus osiem asyst) w 20 meczach.

Być może okazję gry przeciwko rodakowi dostanie 19-letni Bartosz Białek, który wchodził z ławki w trzech z czterech ostatnich meczów VfL, a z Werderem Brema zdobył nawet bramkę. „Kicker” chwalił młodego napastnika za wysoką formę, dziennikarze porównali go nawet do Lewandowskiego. Przekonamy się, czy były zawodnik Zagłębia Lubin potwierdzi na boisku, że nie były to porównania na wyrost. Pierwszy gwizdek o 20.30.

ZOBACZ TEŻ:

Wielu szans gry w tym sezonie Bundesligi nie dostał na razie Łukasz Piszczek, który rozegrał niespełna 40 minut w trzech meczach. Ostatnio wybiegł jednak w podstawowym składzie w Lidze Mistrzów i zdobył bramkę. Zobaczymy, czy zachowa miejsce w jedenastce na wtorkowy wyjazd do Bremy. Pewne jest tylko to, że składu nie będzie już wybierał zwolniony po porażce 1:5 ze Stuttgartem Lucien Favre. Tymczasowo drużynę poprowadzi asystent byłego trenera, 38-letni Edin Terzić. Faworytem mediów do przejęcia Borussii na stałe jest Mauricio Pochettino, który w zeszłym roku poprowadził Tottenham do finału Ligi Mistrzów, a kilka miesięcy później został zwolniony z londyńskiego klubu.

Różnie wiodło się Krzysztofowi Piątkowi. Ostatnio w Hercie Berlin ma jednak lepszy okres i szanse na jego występ w podstawowym składzie są spore. Pozycję „Pio” umocniłyby kolejne bramki. Okazję na powiększenie dorobku będzie miał we wtorek, gdyż jego klub podejmie przedostatnie w tabeli Mainz (20.30, Eleven Sports 1).

ZOBACZ TEŻ:

Z debiutanckiego gola w Serie A cieszył się w weekend Arkadiusz Reca. Nie tylko kibice Crotone chętnie zobaczyliby kolejną ekwilibrystyczną cieszynkę w wykonaniu Polaka. Najmniejszą ochotę na podziwianie jego salt mają fani Udinese, które we wtorek zagra z Rekinami (18.30, Eleven Sports 1, Eleven Sports 4). W drugim spotkaniu ligi włoskiej tego dnia poważny test czeka Kamila Glika. Stoper reprezentacji Polski będzie musiał powstrzymać zdobywcę Złotego Buta w poprzednim sezonie Ciro Immobile oraz pozostałych atakujących Lazio (20.45, Eleven Sports 2, Eleven Sports 4).

Kiepsko w Premier League wiedzie się West Bromwich Albion, które zajmuje drugie od końca miejsce w tabeli. Słaba gra kolegów to jednak szansa dla Kamila Grosickiego. Skrzydłowy w poprzedniej kolejce zaliczył pierwsze ligowe minuty w tym sezonie. Jeśli dostanie kolejną szansę we wtorek, będzie mógł pokazać się z dobrej strony na tle bardzo wymagającego rywala. WBA jedzie bowiem do Manchesteru na mecz z The Citizens (21., Canal+ Sport). Faworyt jest jasny, chociaż zespół Pepa Guardioli nie zaliczył dobrego startu w lidze. Po 11. kolejkach Obywatele zajmują miejsce w środku tabeli ze stratą sześciu punktów do liderującego Tottenhamu.

ZOBACZ TEŻ:

Z kolei kibice Realu Madryt będą mogli przekonać się, czy ostatnie trzy zwycięstwa z rzędu (z Sevillą, Szachtarem i Atletico) oznaczają, że Królewscy najgorszy czas w tym sezonie mają już za sobą. Podopieczni Zinedine’a Zidane’a zagrają we wtorek z Athletikiem Bilbao. Baskowie wyznają maksymę Mariusza Pudzianowskiego i tanio skóry nie sprzedają. Z trzech ostatnich wyjazdów na Real przywieźli dwa remisy. Czy i tym razem przysporzą swoim fanom wiele radości? Mecz o 22. na antenie Canal+ 4K Ultra HD.

Trwa głosowanie...

Czy Robert Lewandowski zasłużył na Złotą Piłkę?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Materiał oryginalny: Robert Lewandowski zagra ze swoim ulubionym rywalem. Znów spadnie grad goli? - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie