Rozpustna klasa

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Amerykańskie filmy szkolne to albo głupiutkie komedyjki o podglądaniu seksownych nastolatek przez chłopaków, którym buzują hormony, albo ciężki kaliber: gangi, narkotyki, agresja i zastraszani nauczyciele.

Amerykańskie filmy szkolne to albo głupiutkie komedyjki o podglądaniu seksownych nastolatek przez chłopaków, którym buzują hormony, albo ciężki kaliber: gangi, narkotyki, agresja i zastraszani nauczyciele.

U Francuzów klimat w klasie jest inny, co nie znaczy, że tam nie ma dużych problemów i groźnych dla młodego życia napięć. Zastanawiam się, ile w tych obrazkach jest rzeczywistego świata. Nigdy nie spędziłem nawet dnia we francuskiej szkole średniej, lecz gdyby wyglądała tak jak w filmie „Piękna” Christophe’a Honore’a, to pewnie wielu licealistom z Polski nie chciałoby się z takiej szkoły wychodzić. Jaki poziom, jakie dyskusje o literaturze, muzyce klasycznej, jakie trudne równania z pochodnymi w mig rozwiązywane na tablicy! Słowem - młodzież z szerokimi horyzontami i nauczyciele, potrafiący im te horyzonty sensownie zabudować.
<!** reklama>

Myślę jednak, że gdyby polski nadzór pedagogiczny - np. wizytatorzy z kuratoriów oświaty - zajrzał do tej szkoły, to z wrażenia trupem by padł. U Honore’a wszyscy kochają się ze wszystkimi: nauczyciele z nauczycielami, nauczyciele z uczennicami, uczniowie z uczennicami i uczniowie z uczniami. Największym casanovą w szkole jest młody i przystojny nauczyciel - a jakże - włoskiego, niejaki Nemours. Gdy go poznajemy, utrzymuje bliskie kontakty z jedną nauczycielką i jedną uczennicą. Bez skrępowania i strachu przed opinią publiczną, tudzież wspomnianym, choć w filmie nieobecnym nadzorem pedagogicznym, o rodzicach nie wspominając, Nemours obcałowuje obie panie na ulicy i w kafejkach, a w mieszkaniu świadczy bardziej wyrafinowane usługi. Szybko jednak odstawia obie panie, gdy na horyzoncie pojawia się tytułowa „piękna” (choć o raczej dyskusyjnej urodzie), Junie, nowa uczennica. Junie jest zwierzątkiem nieufnym i świeżo zranionym. 16-latka niedawno pochowała matkę, po czym zmieniła szkołę. W nowej wiąże się z Ottem, najspokojniejszym chłopcem w klasie, prostolinijnym i, powiedzmy sobie szczerze, nieco gapowatym. Przy takim łowcy kobiecych skalpów jak Nemours, Otto nie ma szans. Największy kłopot jest z Junie, która sama nie wie, czego i kogo chce. Reżyser dość sprawnie opowiedział tę historię, prowadzącą - uprzedzam - do mało optymistycznego finału. Niestety, w kreśleniu portretów psychologicznych zabrakło mu finezji. Efekt jest taki, że wielu bohaterów reprezentuje raczej typy postaci niż indywidua, a większości zachowań łatwo się z góry domyślić. Pod koniec filmu dochodzimy do wniosku, że po seansie w pamięci pozostanie przede wszystkim skandalizujące tło obyczajowe.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie