Ściga się z najlepszymi

Małgorzata Chojnicka
Gabriel Chętnicki na torze
Gabriel Chętnicki na torze Małgorzata Chojnicka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z Gabrielem Chętnickim, zawodnikiem Lipnowskiego Klubu Sportowego „Jastrząb”.

Masz za sobą najlepszy sezon w karierze…
Dokładnie. Z sukcesami startowałem w mistrzostwach Europy i w mistrzostwach świata ADAC. Wywalczyłem cztery tytułu mistrza Czech. To zdecydowanie najlepszy sezon w mojej karierze. Jednak ani razu w tym sezonie nie ścigałem się na zawodach w Lipnie. Musiałem wybrać, co jest dla mnie ważniejsze, a terminy zawodów się pokrywały. Chcąc wygrywać z najlepszymi, trzeba startować na Zachodzie.
Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z motocrossem?
Gdy miałem pięć lat, tata kupił mi motorynkę. Sam jeździł amatorsko i chyba chciał zarazić mnie swoją pasją. W tej chwili motocross to całe moje życie. Gdy przestanę się ścigać, otworzę jakąś firmę z motocyklami. Teraz o tym jeszcze nie myślę. Kręci mnie adrenalina, a rywalizacja na torze jest czymś najważniejszym.
A co mama na to?
Mama jest spokojna i lubi to, co robię. Szanuje po prostu mój wybór.
Chodzisz do trzeciej klasy gimnazjum. Jak godzisz treningi i udział w zawodach z nauką?
Nie ukrywam, że jest ciężko. Zawody odbywają się w weekendy, ale trenować trzeba prawie codziennie. Po szkole mam trening, a po powrocie odrabiam lekcje. Uczę się do 21, a potem idę spać.
Mieszkasz w Cieszynie. Jak to się stało, że związałeś się LKS „Jastrząb”?
Mój były trener, Michał Stępiński, był zawodnikiem lipnowskiego „Jastrzębia”. Od niego się dowiedziałem, że to bardzo fajny klub, z bogatą tradycją i sukcesami. Zawsze mogę liczyć na pomoc prezesa Jerzego Zielińskiego. W tym sezonie dzięki władzom powiatu lipnowskiego mam nowy motocykl. To świetna maszyna KTM 125 SX.

- Motocross to całe moje życie - mówi Gabriel Chętnicki
- Motocross to całe moje życie - mówi Gabriel Chętnicki
Małgorzata Chojnicka

Jak wyglądają treningi?
To ścisła tajemnica. Dużo biegam, chodzę na siłownię i na basen. Bardzo pomagają mi masaże.
Skoki na motocyklu robią ogromne wrażenie. Boisz się skakać?
Nie, w powietrzu czuję się bardzo zrelaksowany. Poważnie!
Do tej pory Twój najtrudniejszy wyścig?
W tym roku w Bułgarii podczas mistrzostw Europy. Zawody ukończyłem na dziewiątym miejscu, ale nie chcę nawet wspominać tego wyścigu. Na torze było straszne błoto, a my ścigaliśmy się w strugach mazi. Potem jeszcze zaczęło padać.
Jak masz wolny czas to…
Mam go bardzo mało, ale najchętniej spędzam go ze swoją dziewczyną. Lubię też leśne wędrówki i jazdę rowerem.
Czego Ci życzyć?
Połamania kół i aby omijały mnie kontuzje.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie