Sezon na cztery łapy

Katarzyna Idczak
Psy i koty budzą się z zimowego lenistwa. Z radością wygrzewają się na słońcu i biegają po trawie. Niestety, równie aktywne są pchły i kleszcze. Jak wiosną zadbać o naszego pupila?

Psy i koty budzą się z zimowego lenistwa. Z radością wygrzewają się na słońcu i biegają po trawie. Niestety, równie aktywne są pchły i kleszcze. Jak wiosną zadbać o naszego pupila?

<!** Image 2 align=none alt="Image 169376" sub="Katarzyna Kulpa ze zwierzakomyjni Azorek kąpie Fabiana, psa rasy west highland white terrier. Fot. Tymon Markowski">- Przede wszystkim należy pomyśleć o zastosowaniu preparatów przeciwko pchłom. I nie ma znaczenia, jak mówią niektórzy właściciele, że pies biega tylko po miejskich parkach. Biologia pcheł jest taka, że rozmnażają się we wszystkich trawach, a niektóre pupile są nawet uczulone na ich jad - ostrzega Robert Sokołowski, lekarz weterynarii z bydgoskiej kliniki „Kora”.

<!** reklama>Strupy i łyse placki wokół ogona lub wzdłuż grzbietu - takie mogą być efekty reakcji uczuleniowej na pchły. Dlatego lepiej zapobiegać niż leczyć i warto zainwestować
w specjalny płyn przeciw tym pasożytom. Raz lub dwa razy na miesiąc aplikuje się go na skórę na wysokości karku zwierzaka. Ile na to wydamy, zależy przede wszystkim od wagi psa. Za czworonoga lżejszego niż 10 kilogramów zapłacimy 20 złotych, za ważącego do 20 kilogramów - 23 złote, a do 55 kilogramów - 30 złotych. W przypadku kota koszt ampułki wynosi średnio 18 złotych. Ceny mogą się też wahać w zależności o producenta preparatu - polskie leki są nawet o połowę tańsze. Przeciw pchłom działają również obroże, ale uwaga: koty za nimi nie przepadają, a poza tym nie wszystkie są skuteczne.

Wiosenne robaki

Kiedy tylko robi się cieplej, poważne niebezpieczeństwo stanowią dla czworonogów kleszcze, które przenoszą dwie śmiertelne choroby - boreliozę i babeszi. Na pierwszą
z nich można pupila zaszczepić, co w Bydgoszczy kosztuje około 120 złotych, a w Toruniu nieco mniej
- 60-80 złotych.

- Do niedawna na bebeszi nie było dostępnych leków, ale w tym roku jedna firma wprowadziła na polski rynek specyfik, który łagodzi pewne objawy tej choroby. Kosztuje 150 złotych - mówi Mariola Ronikier-Dolańska, lekarz weterynarii
z Przychodni Weterynaryjnej „Salus” w Toruniu.

Specjaliści przypominają też, że wiosenna wizyta u weterynarza to dobra okazja do odrobaczenia psa i kota. Tabletki kosztują od 5 do 25 złotych w zależności od masy ciała zwierzaka. Jeśli nie chcemy męczyć się z wciskaniem tabletek to pyska, można zastosować krople i pasty, które rozsmarowane na kudłatym karku skutecznie wyplenią wewnętrzne pasożyty.

Co za dużo, to niezdrowo

- Wiosna to sezon psiej cieczki
i kociej rui. Nasze zwierzaki częściej przebywają na wolnym powietrzu, a szczególnie trudno upilnować koty. Mało kto wie, że kotka już tydzień po porodzie potrafi zajść w kolejną ciążę. Najlepszym sposobem, aby zahamować nadmierny rozród jest sterylizacja - wyjaśnia Anna Szczecka, lekarz weterynarii
z bydgoskiego Animal Care Complex. - Suczki można zabezpieczyć przed niechcianą ciążą, stosując przez pewien czas leczenie hormonalne, a w przypadku, kiedy już doszło do niepożądanego krycia, można zastosować środki wczesnoporonne. Hormony kosztują około 60 złotych, a leki poronne od 50 do 250 złotych.

Przez cały marzec trwała Ogólnopolska Akcja Sterylizacji Zwierząt pod hasłem „Nie rozmnażaj! – Nie porzucaj!”. Brały w niej udział wybrane lecznice weterynaryjne w całym kraju, które wykonywały zabiegi sterylizacji po niższych niż na co dzień cenach.

- Chcemy uzmysłowić właścicielom psów i kotów, że jest taka potrzeba i kontrola rozmnażania zmniejszy liczbę bezdomnych zwierząt. W Polsce ciągle sceptycznie podchodzi się do kastracji psów, a tak naprawdę nie szkodzi to ich temperamentom, a ogranicza agresywne zachowania powodowane instynktem prokreacji. Litujemy się nad klejnotami psów, a chętnie kastrujemy kocury, które wiosną oznaczają swój teren w naszych domach. Człowiek udomowił zwierzęta
i musi ponosić za to odpowiedzialność. Nie uczłowieczajmy naszych pupilów - apeluje Aniela Roehr ze Stowarzyszenia Arka.

Boom salonowy

W Bydgoszczy i Toruniu prawdziwe oblężenie przeżywają ostatnio salony psiej urody. Coraz większą popularnością wśród kudłatych klientów i ich właścicieli cieszą się profesjonalne usługi fryzjerskie
i pielęgnacyjne. - Najczęściej wybierają ofertę full serwis, czyli rozczesywanie z kąpielą, strzyżenie, obcinanie pazurków i czyszczenie uszu.
W zależności od rasy i wielkości psa wizyta kosztuje od 50 do 150 złotych - mówi Katarzyna Kulpa z bydgoskiej zwierzakomyjni Azorek. - Zdarzają się przypadki, gdy sierść pupila jest bardzo zakołtuniona i rozczesuje się ją godzinami. Wtedy ceny rosną,
a dodatkowa godzina kosztuje około 40 złotych. Czasem jednak nie warto męczyć zwierzaka i przycina się włos do jak największej długości.

Można również zdecydować się na pojedyncze zabiegi. Za obcinanie pazurków zapłacimy od 5 złotych, czyszczenie uszu i oczu - od 10 złotych, a depilacja uszu, dzięki czemu nie osiadają w nich świerzbowce, kosztuje 10 złotych i więcej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie