Siła małego ekranu

Redakcja
„Znam pana z telewizji!!!” - na ten okrzyk każdy z nich przestał już dawno reagować. Telewizja zaoferowała im własne 5 minut sławy, a przy okazji skradła nieco prywatności.

„Znam pana z telewizji!!!” - na ten okrzyk każdy z nich przestał już dawno reagować. Telewizja zaoferowała im własne 5 minut sławy, a przy okazji skradła nieco prywatności.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170024" sub="Artur Cieciórski po wygraniu programu „You Can Dance” stał się bardzo popularny w całej Polsce / Fot. Adam Zakrzewski">Tomasz Cebo, którego muzyczny show zachwycił Korę Jackowską w telewizyjnym programie „Must Be The Music. Tylko Muzyka”, ma szansę zdobyć 100 tysięcy złotych oraz zapewnić sobie występ na „Top Trendy Festival”. Jego popisy będziemy mieli szansę śledzić w Polsacie. Cebo awansował do półfinału i zdobywa coraz większą popularność. Na jego temat toczą się zażarte dyskusje na portalu Facebook. Powstał nawet jego fanklub. Torunianin nie jest jednak pierwszym mieszkańcem regionu, który zaistniał dzięki mocy srebrnego ekranu.

<!** reklama>- Do dziś nie możemy pokazać się incognito z małżonką w żadnym punkcie Polski. Od razu sypią się prośby o autografy, wspólne zdjęcie... Już się z tym pogodziliśmy. Nie dalej jak w czwartek zawoziłem swojego ojca do szpitala w Bydgoszczy i przy tej okazji na prośbę pewnego małżeństwa podpisałem się na ich książce - opowiada grudziądzanin Janusz Dzięcioł, zwycięzca pierwszej edycji programu „Big Brother”. Wygraną byłemu komendantowi straży miejskiej w Świeciu zapewniło w 2001 roku 8 milionów nadesłanych przez widzów SMS-ów.

- Kontakty z pozostałymi uczestnikami programu mam sporadyczne. W zeszłym roku dwa albo trzy razy spotkałem się z Piotrem Lato. I to wszystko. Nie zapomnijmy, że nie był to jednak program mający cementować przyjaźń. Było wręcz odwrotnie - wspomina Dzięcioł. Po programie „Big Brother”, w którym wygrał pół miliona złotych, wystąpił w filmie, został radnym Grudziądza, a później posłem na sejm. Jest nim zresztą do teraz. Czy dziś zdecydowałby się ponownie na udział w reality show? - Tak, ale to już nie byłby ten sam Janusz - mówi.

W 2005 roku cały Toruń zasiadał co weekend przed telewizorem, aby śledzić muzyczną rywalizację w ramach IV edycji telewizyjnego programu „Idol”. Dlaczego? Miasto miało w nim swojego reprezentanta, który w błyskawicznym tempie eliminował rywali. Sławek Uniatowski programu nie wygrał, ale drugie miejsce uchyliło mu furtkę do celebryckiego świata w stolicy, z której spróbował nieco skorzystać. Był i muzyczny romans z Marylą Rodowicz, i udział w krajowych eliminacjach do Eurowizji 2006. Bez skutku.

Po „Idolu” wszyscy tak bardzo czekali na debiutancką płytę Uniatowskiego, że zaczęły już o niej krążyć legendy. Nadzieję na jej wydanie wzbudził teledysk do „Wciąż jeszcze wierzę w nas” z 2006 roku. Nie udało się jednak wydać albumu. Krótko później zapadła medialna cisza. Przed trzema laty torunianin postanowił po raz kolejny zawalczyć o sławę. Tym razem nie jako solista, ale pod szyldem grupy Uniatowski Project. - Muzycznie nasze piosenki można przyrównać do twórczości Billie Joela, Eltona Johna czy Burta Bacharacha - mówi.

Ostatnim, który zawojował mały ekran, był Artur Cieciórski z Torunia. Ośmiokrotny mistrz świata w disco freestyle w cuglach przed rokiem sięgnął po laury II edycji „You Can Dance”. - Jak on to robi?!? - pytali internauci, którzy oglądali jego akrobacje na żywo w telewizji, a później po kilkaset razy na YouTube. Cieciórski wykorzystał swoją szansę. Na fali popularności otworzył własną szkołę tańca „Cieciórski Dance Factory” i zaczął zarabiać tańcząc w reklamach. Kim będą następni? Telewizyjnych formatów, które kreują gwiazdy, jest wiele.

Warto wiedzieć

Dokładna data emisji kolejnego odcinka „Must Be The Music” z udziałem Tomasza Ceby nie jest jeszcze znana. Obejrzymy go na żywo 23 lub 30 kwietnia w Polsacie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie