Speedway of Nations. Ależ pech Polaków w finale! Znów nie ma złota [zdjęcia]

z
Udostępnij:
Przez dwa dni rywalizacji polscy żużlowcy byli najskuteczniejsi na torze w Manchesterze. Ale finały Speedway of Nations znów kończą bez złota...

Dwudniowe zmagania w Machesterze były bardzo udane w wykonaniu Polaków. Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski i Jakub Miskowiak jak burza przeszli przez sobotni turniej, kończąc go z 10-punktową przewagą nad reprezentacją Wielkiej Brytanii i 11 nad Duńczykami.

W niedzielę okazało się, że w decydujących zawodach zabraknie Taia Woffindena, który dzień wcześniej mocno się poobijał (w jednym z wyścigów zahaczył nogą o motocykl Jasona Doyle'a i uderzył w bandę).

Nie oznaczało to jednak, że biało-czerwonych czeka łatwe zadanie. Najpierw trzeba było postawić kropkę nad "i" i awansować - najlepiej bezpośrednio - do finałowego wyścigu.

Polacy musieli mierzyć się na rywalami na trudnym, zmoczonym po opadach deszczu torze. A już w pierwszym starciu trafili na Brytyjczyków. Zmarzlik szybko poradził sobie z rywalami, ale Janowski został z tyłu. Przez chwilę był trzeci, ostatecznie jednak do mety dojechał bez punktów. Polacy przegrali z Wielką Brytanią 4:5. A chwilę później zrobiło się dość nerwowo, bo z kolejnymi chętnymi do finału i złota - Duńczykami, Zmarzlik i Janowski przegrali 3:6. Przewaga biało-czerwonych topniała.

Polacy złapali oddech po dwóch efektownych zwycięstwach nad Łotyszami i Australijczykami. Obie reprezentacji pokonali po 7:2 i utrzymali prowadzenie w dwudniowej klasyfikacji. Rywale wciąż naciskali, choć tracili też punkty, m.in. za sprawą świetnie dysponowanego Davida Bellego.

Z Francuzami Zamrzlik i Janowski poradzili sobie już w pierwszym łuku. Szwedów biało-czerwoni (Miśkowiak zmienił Zmarzlika) pokonali 6:3. Dzięki temu utrzymali się na pierwszym miejscu w punktowej klasyfikacji i awansowali do wielkiego finału - z prawem pierwszeństwa przy wyborze pól startowych.

Ich rywala wyłonił wyścig barażowy. Ich rywala wyłonił wyścig barażowy. W nim świetną robotę wykonali gospodarze. Ze startu uciekł im Leon Madsen, ale Lambert i Bewley ustawili się za nim parą i wieźli do mety 5 punktów, już dających im miejsce w finale. Ostatecznie, na ostatnich metrach Lambert jeszcze wyprzedził Madsena, pieczętując awans.

Polacy wiedzieli, że czeka ich bardzo trudne zadanie. Na finał wybrali pola pierwsze i trzecie i świetnie je wykorzystali. Zmarzlik wystrzelił jak z katapulty, a po orbicie, na wyjściu z łuku dojeżdżał do niego Janowski. Tyle, że na kolejnym łuku Zmarzlik też wyjechał na zewnętrzną, Janowski musiał "hamować" - a to skończyło się jego upadkiem.

I oznaczało koniec szans na złoto. Co prawda Zmarzlik dowiózł do mety pierwsze miejsce, ale w tych zawodach premiowana jest jazda parą i to Robert Lambert i Daniel Bewley cieszyli się z wygranej w całych zawodach! Srebro dla Polaków, brąz dla Duńczyków.

Dla Polaków to czwarty medal SoN, ale wciąż nie mają złota. Wcześniej zdobyli brąz (2018) i dwa srebrne medale (2019-2020).

Materiał oryginalny: Speedway of Nations. Ależ pech Polaków w finale! Znów nie ma złota [zdjęcia] - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie