Sprzęt do zadań specjalnych

Anna Obderko
W sklepach możemy dziś znaleźć mnóstwo „pomocy ogrodnika”, od pomp nawadniających, przez nożyce do żywopłotu, po nośniki narzędzi. Duży wydatek? Tak, ale w wielu przypadkach opłacalny.

W sklepach możemy dziś znaleźć mnóstwo „pomocy ogrodnika”, od pomp nawadniających, przez nożyce do żywopłotu, po nośniki narzędzi. Duży wydatek? Tak, ale w wielu przypadkach opłacalny.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168247" sub="Kultywator z dodatkowymi akcesoriami Fot. Husquarna">Wiedzę o najnowszych ogrodowych urządzeniach można było pogłębić na zakończonych kilkanaście dni temu Targach Ogrodniczych „Gardenia” w Poznaniu. Produkty i pomysły prezentowało tam ponad 300 wystawców, a z ich ofertą zapoznało się ponad 20 tysięcy zwiedzających. W ofercie targowej naliczono około 220 nowości.

Kombajn na działce

Hitem targów była maszyna „Multimate Oleo-Mac”, czyli wielofunkcyjne urządzenie do różnorodnych prac w ogrodzie, takich jak przycinanie drzew, krzewów i żywopłotów, okrzesywanie, koszenie trawy, usuwanie liści i śmieci. Maszyna składa się z napędu i pięciu przystawek. Centralny korpus wyposażony jest w silnik. Dzięki specjalnemu systemowi łączenia akcesoriów, w prosty sposób urządzenie można zamienić w pięć różnych narzędzi ogrodowych.

<!** reklama>W naszym województwie również można poszukać nowinek na ogrodniczych targach. Już niedługo bydgoska Hala „Łuczniczka” i toruńska Aula UMK wypełnią się ogrodniczymi stoiskami.

- Powoli zamykamy listę firm, które zaprezentują swoje produkty. Na nasze targi przychodzą mieszkańcy, którzy chcą wprowadzić do swojego ogródka nowe nasiona, nawozy. Naszymi gośćmi są także przedstawiciele firm pielęgnujących ogrody, którzy szukają lepszych kosiarek czy glebogryzarek - mówi dyrektor Centrum Targowego Pomorza i Kujaw, Krzysztof Wodzień.

Wydaj więcej albo pożycz

O tym, że trzeba być na bieżąco z nowinkami rynku ogrodniczego, doskonale wie Grzegorz Wiśniewski, współwłaściciel firmy „Eco Proffesional” z Bydgoszczy, która zajmuje się doradztwem, serwisem i wypożyczaniem sprzętu ogrodniczego.

<!** Image 3 align=none alt="Image 168247" sub="Nożyce do przycinania żywopłotu Fot. Husquarna">- Niestety, niewiele osób stawia na jakość, wolimy wydać mniej na sprzęt, który można użyć kilka razy, po czym trzeba go oddać do serwisu. Przyjmujemy dużo takiego sprzętu do naprawy. W zeszłym roku, kiedy zaskoczyła nas zima, ludzie masowo kupowali w marketach odśnieżarki. Już po paru dniach stali u nas w kolejce, bo maszyny się zepsuły. Wciąż nie jesteśmy przekonani, że produkty kupione może trochę drożej, ale od cenionych producentów, mogą posłużyć lata. Tak jest na przykład z kosiarkami nowej generacji. Są wykonywane z trwałych materiałów. Dzięki specjalnemu napędowi i wykorzystaniu technicznych kruczków, mogą wjeżdżać w gęste krzaki bez większego ryzyka uszkodzenia silnika. Jeżeli nawet coś się popsuje, naprawić można w serwisie, bo dysponujemy odpowiednimi częściami. Tego nie możemy powiedzieć o podróbkach, które docierają do nas z Azji - tłumaczy Grzegorz Wiśniewski.

Jeśli jednak ktoś nie chce lub nie może kupić drogich urządzeń, może sprzęt wypożyczyć.

- W naszej ofercie są na przykład wertykulatory, które wycinają głębokie szczeliny w glebie, aby woda i tlen mogły docierać do korzeni trawy, która dzięki temu szybciej puszcza nowe pędy, co daje trawnikowi schludny i pełen życia wygląd. Wertykulator znacznie zmniejsza potrzebę sztucznego nawożenia, a dodatkowo usuwa mech. Maszyna jest droga, nie opłaca się jej kupować, bo taki zabieg trzeba przeprowadzić tylko dwa razy w roku.

<!** Image 4 align=right alt="Image 168247" sub="Traktorowa kosiarka do trawnika Fot. Thinkstock">Żelem w roślinę

Nowe technologie to nie tylko maszyny, ale i nowe odmiany nasion, nawozów i środków ochrony. Ostatnio działkowcy zwracają uwagę na nawozy w postaci żelu, przeznaczone do odżywiania najczęściej uprawianych roślin w domach, na balkonach, tarasach i w ogrodach. Żel zapewnia przedłużone uwalnianie się składników pokarmowych. Toruński „Torseed” natomiast stara się ulepszać ofertę nasion.

- Mamy specjalistów, dobre warunki przechowywania nasion i ciągle inwestujemy w laboratorium zakładowe. Obecnie oferujemy kilkadziesiąt gatunków i kilkaset odmian. Są wśród nich odmiany z własnej hodowli i wciąż pracujemy nad nowymi - twierdzi Marcin Gutnik z działu marketingu „Torseedu”. - Teraz pracujemy nad nasionami powlekanymi biostymulatorem, umożliwiającym lepszy rozwój i wzrost rośliny oraz większą odporność na warunki atmosferyczne. Nasiona również zaczynamy siać na taśmie wodorozpuszczalnej. Dzięki temu rośliny rosnąc zachowują między sobą odpowiednie odległości i ładnie kwitną.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie