Sullivan walczył z rywalami i infekcją

www.zuzelend.com
Niedzielne spotkanie Atlasu Wrocław z Unibaksem Toruń było zacięte. Faworyzowani goście zwycięstwo zapewnili sobie dopiero po 14. wyścigu.

Niedzielne spotkanie Atlasu Wrocław z Unibaksem Toruń było zacięte. Faworyzowani goście zwycięstwo zapewnili sobie dopiero po 14. wyścigu.

Najlepszym zawodnikiem potyczki był Tomasz Jędrzejak. Popularny „Ogór” zdobył komplet 15 punktów.

- Czułem się na torze kapitalnie - stwierdził niepokonany w niedzielnej potyczce żużlowiec. - Boli mnie jednak porażka drużyny. Wolałbym sam zdobyć mniej punktów, ale by wynik końcowy był dla mojego zespołu bardziej korzystny. W kolejnym meczu, który rozegramy w najbliższą niedzielę w Rzeszowie, postaramy się nadrobić stracone w tym spotkaniu punkty.

Nie mógł dogonić

Drugim z żużlowców gospodarzy, który nawiązał skuteczną walkę z Unibaksem, był Jason Crump. Australijczyk, który w przeszłości występował w toruńskim zespole, wywalczył 11 punktów.

<!** reklama>- Swój występ uważam za przyzwoity - powiedział trzeci zawodnik Grand Prix w ubiegłym sezonie. - W ostatnim biegu przyjechałem ostatni. Jednak po przegranym starcie nie mogłem dogonić jadących z przodu rywali. Mimo porażki wierzę w to, że naszą drużynę naprawdę stać na niezły wynik w bieżącym sezonie Speedway Ekstraligi.

W meczu z Atlasem lekko zawiódł Ryan Sullivan. Zawodnik Unibaksu podczas spotkania zaczął narzekać na zdrowie.

- Ryan jeszcze w niedzielę udał się do szpitala - mówi menedżer Jacek Gajewski. - Miał kłopoty z oddaniem moczu, mimo że wypił 5-6 litrów płynu. Na szczęście okazało się, że to tylko jakaś infekcja. Dostał antybiotyki, do środy powinien być wykurowany. Najważniejsze, że to nie są te kłopoty ze zdrowiem, które miał kilka lat temu.

W ekipie gospodarzy zdecydowanie zawiedli Rory Schlein i Mikael Max. Ten pierwszy wywalczył dwa „oczka” z bonusem, a Szwed na swoim koncie nie zapisał punktu. Warto dodać, że obaj zagraniczni jeźdźcy Atlasu niestety zakończyli zawody w karetce. O ile Max jest tylko poobijany, to Schlein, jak informuje oficjalna strona internetowa wrocławskiej drużyny, ma złamany nadgarstek.

Bez efektów

- Nie mogłem się dopasować do nawierzchni tego toru. W każdym biegu próbowałem różnych przełożeń, ale niestety nie przyniosły one efektów - zakończył Szwed.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie