Świetna prywatna kolekcja sztuki ludowej w Muzeum Etnograficznym

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Stanisław Majewski - „Adam i Ewa grzeszą w raju”
Stanisław Majewski - „Adam i Ewa grzeszą w raju” Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Przeżyła kilku mężów. Na starość została sama, w biedzie. Żyła w pomieszczeniu obok chlewu, pracowała przy oporządzaniu zwierząt.

Ale Helena Szczypawka-Ptaszyńska nie narzekała na los. Przeciwnie, twierdziła, że jest szczęśliwa, bo mieszka obok świnek, które lubi, a nade wszystko dlatego, że może rzeźbić. Jej drewniane figurki świń są bardzo uproszczone, nieporadne, a jednak niepowtarzalne. Podobnie jak okazałe - majestatyczne? - rzeźby koni z jeźdźcami...
[break]
Inni, wrażliwi, zdolni
Samotność, życie na marginesie lokalnej społeczności, łatka dziwaka, nierzadko choroba psychiczna - tego doświadczyło wielu spośród bez mała pięćdziesięciorga samorodnych artystów, których prace możemy od kilku dni oglądać w toruńskim Muzeum Etnograficznym.
Wielu z nich tworzyć zaczynało w późnym wieku, gdy wreszcie można było spełnić marzenie o rzeźbieniu lub malowaniu, bo gospodarstwem zajęli się następcy. Byli i tacy, których plastyczną pasję pomógł rozwinąć przypadek. Pragnienie tworzenia rozbudziła w jednym z twórców wizyta w muzeum w pobliskim mieście... A Mariannę Wiśnios „odkryła” nauczycielka jej syna. Zaintrygował ją obrazek, który chłopiec przyniósł na lekcję rysunku, a który mama pomogła mu namalować.
Salę Arsenału zaludniają wystrugani i namalowani święci i prości ludzie przy pracy, anioły i biesy, historyczne postaci od Piłsudskiego po... Lenina, bohaterki rzewnych ludowych piosenek i uczestnicy epokowych wydarzeń widzianych z perspektywy mieszkańca wsi na Kielecczyźnie albo Sądecczyźnie kilkadziesiąt lat temu. Wkraczamy w świat przeżyć i wyobrażeń ludowych twórców sprzed kilku dekad. A właściwie w 46 światów, bo każdy z przedstawionych tu artystów ma własny, wyrazisty styl. Na przykład świat dręczonej chorobą Marii Wnęk, która czuła misję umoralniania ludzi, zachwyca kolorystyką, na jej obrazach postaci bywają szczelnie otoczone kwiatami.
Niezwykłe spotkania
Są na tej wystawie prace twórców, którzy zyskali rozgłos i tych mniej znanych, są dzieła realistyczne i zaskakujące skrótem, symbolem, stylizacją.
To część cennej kolekcji wykształconego m.in. we Francji prawnika dr. Bolesława Nawrockiego. Pasję kolekcjonerską i umiłowanie sztuki wyniósł z domu rodzinnego. Często w towarzystwie żony, Francuzki Liny, a potem też córeczki Maryi, przemierzał wsie w poszukiwaniu skarbów sztuki ludowej. Był odkrywcą i mecenasem dla wielu artystów, tworzących dotąd tylko dla siebie lub dla lokalnej społeczności. Bo choć zdarzyło się to nie tak dawno, to wszak w innej epoce, przedinternetowej, przedkomórkowej...
Zdjęcia i nagrania ze spotkań mecenasa z artystami uzupełniają tę wartą obejrzenia wystawę.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie