Szczypiorniści znaleźli sposób na Słowenię

Marek Fabiszewski
Polska wygrała w Zielonej Górze 32:27 (15:14) ze Słowenią w meczu grupy 3. eliminacji ME. Był to rewanż za porażkę w Lublanie 28:30 (14:14). Biało-czerwoni nadal liczą się w grze.

Polska wygrała w Zielonej Górze 32:27 (15:14) ze Słowenią w meczu grupy 3. eliminacji ME. Był to rewanż za porażkę w Lublanie 28:30 (14:14). Biało-czerwoni nadal liczą się w grze.

Po tym, jak w środę biało-czerwoni zaserwowali kibicom dreszczowiec bez szczęśliwego zakończenia, sobotnim, rewanżowym spotkaniem ze Słowenią udowodnili, że wciąż potrafią wygrywać.

Patrząc na ich grę, zwłaszcza w drugiej części meczu, niejeden z kibiców zastanawiał się na pewno, dlaczego polski zespół nie prezentował się tak w Lublanie.<!** reklama>

- Nie pojechaliśmy przecież do Słowenii, żeby przegrać tamto spotkanie. To tylko sport, można przecież osiągnąć każdy rezultat: wygrać, przegrać, zremisować. Cieszę się, że podnieśliśmy się po tej porażce, i że udało nam się dziś wygrać - podkreślał po meczu Krzysztof Lijewski. - W Lublanie graliśmy nie tylko przeciwko reprezentacji Słowenii, ale i przeciw pełnej hali kibiców. W dodatku sędziowie nie do końca byli tam skoncentrowani na swojej pracy, więc ten wynik mógł być inny. Grając u siebie pokazaliśmy, że potrafimy zagrać lepiej.

- Czyli, jak widać, jesteśmy bardzo dobrymi uczniami i poprawnie odrobiliśmy zadanie domowe - śmiał się po meczu Krzysztof Lijewski.

Przed sobotnim meczem trener Bogdan Wenta podkreślał, że kluczem do zwycięstwa będzie poprawienie współpracy dwójek w obronie, które zapewni skuteczne wyeliminowanie z gry Urosa Zormana. Słoweniec, który występuje aktualnie w drużynie VIVE Targi Kielce, nie miał w tym spotkaniu zbyt wiele do powiedzenia. Rzucił Polakom zaledwie jednego gola.

A Bartosz Jurecki już po meczu wyjaśnił, jak to wyglądało z punktu widzenia zawodników.

- Wygraliśmy, bo przede wszystkim w obronie zagraliśmy dużo bardziej skoncentrowani, wszyscy razem, bardzo ciasno. Do tej pory obrona bywała naszą piętą achillesową, zawsze zostawało nam tam za dużo wolnego miejsca, co ułatwiało rywalom zdobywanie bramek.

Polska - Słowenia 32:27 (15:14)

Polska grała w składzie: Wyszomirski, Malcher - Jurecki 6, Tkaczyk 6 (1/1 rzuty karne), Tomczak 6 (5/6), Tłuczyński 4 (2/4), Jurkiewicz 3, K. Lijewski 2, M. Lijewski 2, Jaszka 1, Kuchczyński 1, Orzechowski 1, Grabarczyk, Żółtak.

Słowenia (najlepsi): Natek 8, Spiler 6 (3/3), Brumen 5 (0/1), Gajić 2 (1/2), Skube 2.

Kary: 10 min (Grabarczyk, Kuchczyński, M. Lijewski, Tkaczyk, Tomczak) - 10 min (Gaber, Natek, Skube, Spiler, Zorman).

W drugim meczu grupy 3 eliminacji ME (finałowy turniej w Serbii): Ukraina - Portugalia 29:25 (16:15).




1. Słowenia 4 6 122:116
2. Polska 4 5 110:99
3. Portugalia 4 3 111:106
4. Ukraina 4 2 85:107

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie