Taksówkarze poszli na wojnę

Redakcja
W ślad za artykułem z dnia 11 lutego „Taksówkarze poszli na wojnę”, otrzymaliśmy wyjaśnienia od Łukasza Lubiatowskiego, właściciela korporacji Merc Taxi.

W ślad za artykułem z dnia 11 lutego „Taksówkarze poszli na wojnę”, otrzymaliśmy wyjaśnienia od Łukasza Lubiatowskiego, właściciela korporacji Merc Taxi.

Nie jest prawdą, jak podają osoby wypowiadające się w powyższym tekście, że moja firma straciła swój postój na ulicy Dworcowej, a na chodniku tuż przy tunelu namalowaliśmy sobie dwie koperty. To nie jest nasz nowy postój ponieważ od 2009 roku dzierżawimy ten teren od PKP. Nie było nigdy żadnych skarg na kierowców mojej korporacji ani zdarzenia w ruchu lądowym. Poza tym, postój Taxi Merc nie jest na chodniku, a na parkingu.

Nie zgadzam się również z opisem incydentu, który miał miejsce na parkingu przy ul. Dworcowej w dniu 2 lutego.

<!** reklama>Taksówkarz, który złożył zawiadomienie w prokuraturze o pobiciu to prezes korporacji Tele Taxi, który próbuje zaszkodzić mojej firmie. Tego dnia, gdy jego kierowcy wjechali na mój postój interweniowała policja, która wszystkich wyprosiła.

W tamtym czasie, mimo że stawali na nim wszyscy formalnie postój przy ul. Dworcowej należał do mnie, na co posiadam dokumenty. Jeżeli chodzi o zrywanie reklam konkurencji, to chce powiedzieć, że w lutym pocięte zostały dwie moje reklamy przy ul. Chopina 2 oraz na Trasie Średnicowej.

Łukasz Lubiatowski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie