Teatr różnych gatunków

Anna Krzesińska
Ten spektakl to prowokacja. Jest celowo niespójny. Obok scen precyzyjnie wyreżyserowanych, zdarzają się zupełnie przypadkowe i improwizowane.

Ten spektakl to prowokacja. Jest celowo niespójny. Obok scen precyzyjnie wyreżyserowanych, zdarzają się zupełnie przypadkowe i improwizowane.

Tak o przedstawieniu "Baron Münchhausen", które można zobaczyć w "Baju Pomorskim" w Toruniu, mówi jego twórca Wojciech Szelachowski.

- Spektaklem spełniam po prostu wolę Barona Münchhausena, który wracając z Rosji do Niemiec zatrzymał się w podtoruńskim Przysieku. Spędził tam noc i napisał swój testament. Ja jestem realizatorem jego woli - dodaje.

Twórca zobaczył w baronie niezwykłego gawędziarza i komedianta, który uczynił ze śmiechu, ironii, absurdu narzędzia do rozprawiania się ze skostniałymi formami myślenia.

- Dlatego umieścił swojego scenicznego Münchhausena w trupie aktorów - spadkobierców nieznanego wcześniej testamentu barona, zgodnie z którym mają dać o nim przedstawienie. Poszczególne przygody są wariacją na temat tej postaci i jej wyobraźni, dlatego przedstawienie wykracza poza wzorzec literacki i wpisuje się w nurt zmyślonych opowieści zwanych münchhauseniadami - wyjaśnia Marzenna Wiśniewska, kierowniczka literacka „Baja Pomorskiego”. - Szelachowski proponuje widzom teatr, w którym mieszają się gatunki. Są tu i próba czytana, i scenka rodzajowa, tyrada i śpiewogra, kabaret i chór. A wszystko po to, aby rozprawić się ze zdrowym rozsądkiem i zyskać odrobinę optymizmu życiowego.

Najlepiej prezentuje to fragment tekstu przedstawienia, który jest autorskim tekstem Wojciecha Szelachowskiego.

- Po obejrzeniu spektaklu odechciało mi się oceniać sceny dobre i złe, odechciało mi się mędrkować o teatrze, o dobrych i złych rolach aktorów, odechciało mi się komplementować lub ganić bajecznie kolorowe kostiumy, odechciało mi się też wspominać cokolwiek o muzyce - mówi... jedna z postaci przedstawienia. - Myślałam o istocie sztuki - o istocie kłamstwa i prawdy, istocie śmiechu i smutku. Myślałam o zrozumieniu i niezrozumieniu. Myślałam też o wspólnocie i odosobnieniu.

Co ciekawe, Teatr Baj Pomorski jako pierwszy rozpoczął współpracę z klubem NRD i zaprosił do współpracy przy tworzeniu tego spektaklu dwóch tamtejszych artystów: Tomasza Cebo - rap i Juliusza Packa (Fun_Key) - skreczin. Efekty będzie można zobaczyć w Walentynki w Teatrze "Baj Pomorski". Początek o godzinie 19.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie