To był antyżużel

Piotr Bednarczyk
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Na fatalnie przygotowanym torze w Lesznie upadali nie tylko goście z Rzeszowa, ale i miejscowi zawodnicy. W Tarnowie, dokąd przyjechał Stelmet Falubaz Zielona Góra, zaraz po starcie można było zaś wpisywać do programów kolejność. Bo na trasie działo się tyle, co kot napłakał.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/bednarczyk_piotr.jpg" >Na fatalnie przygotowanym torze w Lesznie upadali nie tylko goście z Rzeszowa, ale i miejscowi zawodnicy. W Tarnowie, dokąd przyjechał Stelmet Falubaz Zielona Góra, zaraz po starcie można było zaś wpisywać do programów kolejność. Bo na trasie działo się tyle, co kot napłakał.

Właśnie te dwa mecze kibice mogli obejrzeć w telewizji w minioną niedzielę. Jeśli obie relacje miały przyciągnąć do speedwaya nowych fanów, to z góry można stwierdzić, że nie przyciągnęły.

<!** reklama>Martwi mnie szczególnie sytuacja w Lesznie. Bo wygląda na to, że ktoś stwierdził, iż drużyna jest słabsza niż przed rokiem, a oczekiwania nie zmalały. I „wykombinowano” sobie, że można to załatwić - delikatnie mówiąc - „specyficznym” przygotowaniem nawierzchni. Udało się, Unia pokonała PGE Marmę Rzeszów 56:31 (nietypowy wynik wziął się z tego, że jeden bieg zakończył się rezultatem 3:0). Pytanie tylko - czy musiało się to odbyć aż takim kosztem? Zawodnicy ryzykowali zdrowiem, a kibice setnie się wynudzili. No i można też dywagować, jaką rolę spełniają w dzisiejszym żużlu sędziowie? W Lesznie niby arbiter zażądał kosmetyki nawierzchni, ale okazało się to jednak za mało.

W Tarnowie chcieli zaś zaskoczyć zielonogórzan twardym torem. Skończyło się porażką 40:50 i pewnie zniechęceniem części kibiców do przychodzenia na stadion.

Nieoczekiwanie najciekawiej było w Gorzowie. Caelum Stal miała „zmiażdżyć” Włókniarz Częstochowa, a wygrała zaledwie 48:42. Znowu nie popisał się Hans Andersen, zdobywca czterech punktów. Gorzowianie mają z nim problem - wydali duże pieniądze, a efekt sportowy jest mizerny. Chyba pora dać szansę Arturowi Mroczce.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Samun
Anty żużel za przyzwoleniem sędziego niestety. Rzeszów nie chciał narażać swoich zawodników i pojechali jak pojechali. Mieli być rozjechani do 20-tu a przegrali tylko 15 punktami z Mistrzem Polski. Sami Uniści byli zaskoczeni nawierzchnią i uapadali tak junior Musielak, jak Troy Batchelor. Najgorsze, że wykluczenie Harisa było niesłuszne, bo ten ani tknął Batchelora - sam wyleciał w powietrze na własnej dziurze, którą zapomniał mu trener zakopać. Ścieżki wyszykowane przez Unię rzeszowianie rozpracowali dopiero w drugiej połowie meczu. Równanie toru co bieg to śmieszność . Nie było ulewy a mecz przedłużył sie w tym zimnie o całą godzinę. W Rzeszowie Unia może dostać tęgie lanie, bo nie wszystko złoto co się świeci.
S
Samun
Anty żużel za przyzwoleniem sędziego niestety. Rzeszów nie chciał narażać swoich zawodników i pojechali jak pojechali. Mieli być rozjechani do 20-tu a przegrali tylko 15 punktami z Mistrzem Polski. Sami Uniści byli zaskoczeni nawierzchnią i uapadali tak junior Musielak, jak Troy Batchelor. Najgorsze, że wykluczenie Harisa było niesłuszne, bo ten ani tknął Batchelora - sam wyleciał w powietrze na własnej dziurze, którą zapomniał mu trener zakopać. Ścieżki wyszykowane przez Unię rzeszowianie rozpracowali dopiero w drugiej połowie meczu. Równanie toru co bieg to śmieszność . Nie było ulewy a mecz przedłużył sie w tym zimnie o całą godzinę. W Rzeszowie Unia może dostać tęgie lanie.
Dodaj ogłoszenie