To nie jest zaskoczenie. Znamy pierwsze wyniki głosowania w Toruniu

Wojciech Peszyński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pierwsze wyniki głosowania w Toruniu (niedziela 16 listopada, godzina 22) nie są raczej zaskoczeniem. Poziom partycypacji jest proporcjonalnie niższy od tego w skali kraju, co jest powodowane przede wszystkim niskim stopniem rywalizacji w elekcji prezydenckiej.

Odkąd Platforma Obywatelska zrezygnowała z desygnowania własnego kandydata w Toruniu, zwycięzca wyborów na urząd Prezydenta Torunia był znany. A to wybory prezydentów miast są w społecznej świadomości najważniejsze w samorządowej elekcji.

Na sukces Michała Zaleskiego nałożyły się trzy powody: brak silnego konkurenta, inwestycje - głównie wybudowanie nowego mostu oraz dobra komunikacja z elektoratem w okresie międzywyborczym (cykliczne spotkania z mieszkańcami oraz Telewizja Toruń).

Drugie miejsce Joanny Scheuring-Wielgus było już wyczuwalne w przedwyborczych prognozach. To przede wszystkim premia za świeżość i dobrze zrealizowaną strategię wyborczą. W tej kampanii Czas Mieszkańców był liderem opozycji wobec urzędującego prezydenta i za to kandydatka tego komitetu otrzymała od wyborców premię.

Zbigniew Rasielewski, jako urzędujący prezydent, startował z bardzo trudnej pozycji. Nie pokazał ani jednego punktu, w którym miałby przewagę nad swoim szefem. Ludzie mając taki sam kapitał (jeden głos) zawsze decydują się na poparcie oryginału (w tym przypadku Michała Zaleskiego). Wynik Zbigniewa Rasielewskiego nie zaważył na rezultacie toruńskiego Prawa i Sprawiedliwości, czego można było się spodziewać.

Rezultat Jacka Kostrzewy odzwierciedla faktyczne poparcie, jakim w skali miasta Torunia legitymuje się Nowa Prawica. Wynik jest proporcjonalnie słabszy od tego z elekcji do Parlamentu Europejskiego, czego przyczyny należy upatrywać w niedawnych ekscesach Janusza Korwin-Mikkego.

Wojciech Peszyński jest doktorem na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
to zart
Błędna interpretacja wyników wyborczych. Pana „politologa”. Występuje zasadnicza różnica między wyborami lokalnymi samorządowymi a ogólnymi krajowymi, wystarczy spojrzeć na frekwencje wyborczą. Ludzie chętniej głosują w samorządowych bo wydaje im się, że głosują na osobę a nie na partię. Oczywiście JOWY były ale na najniższym szczeblu. Stąd wynik JKM jest na tym samym poziomie co do EU. I jakie ekscesy JKM? Też ciekawe? I jak to się ma do ekscesow PIS?
Dodaj ogłoszenie