Torunianie zgłosili się do rozgrywekLigi Mistrzów

Maciej Czypek
Energa Manekin (na zdjęciu Konrad Kulpa) znów zagra w Lidze Mistrzów
Energa Manekin (na zdjęciu Konrad Kulpa) znów zagra w Lidze Mistrzów Jacek Smarz
Udostępnij:
Energa Manekin Toruń zagra w Lidze Mistrzów. Czy klub podoła kosztom i rywalom? Odpowiedzi na te pytania poznamy dopiero po kilku spotkaniach.

Po raz drugi z rzędu torunianie będą gościć najlepsze ekipy tenisa stołowego na świecie. W minionym sezonie podopieczni Grzegorza Adamiaka pomimo samych porażek w rozgrywkach Ligi Mistrzów, wstydu miastu nie przynieśli. Postawili zacięty opór wszystkim rywalom.

- To prawda, ale zgłaszając drużynę do rozgrywek europejskich, szczerze mówiąc, liczyłem na udział w mniej prestiżowym i mniej kosztownym Pucharze ETTU - powiedział Krzysztof Piotrowski, prezes Energi Manekina. - Jak się jednak okazało, ranking naszego zespołu dał nam 16. miejsce w Europie, ostatnie gwarantujące udział w elitarnej Lidze Mistrzów. Kibice i zawodnicy bardzo się z tego faktu ucieszyli. Pierwsi, że ponownie w Toruniu będą mogli zobaczyć gwiazdy światowego tenisa stołowego, a drudzy, że będą mogli z nimi rywalizować. My, działacze, mieliśmy twardy orzech do zgryzienia.

Po ogłoszeniu rankingu, zgodnie z regulaminem, kluby mają 48 godzin na potwierdzenie udziału gry w Lidze Mistrzów lub rezygnację, ponosząc tylko koszty manipulacyjne, w kwocie 200 euro. Regulamin jasno określa, że w przypadku rezygnacji z Ligi Mistrzów drużyna nie ma prawa występu również w mniej prestiżowym i mniej kosztownym Pucharze ETTU, który byłby dla torunian idealnym rozwiązaniem na ten sezon.

- Wstępne rozmowy z Dyrektorem Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Torunia, Dyrektorem Departamentu Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego oraz właścicielem firmy Manekin i przedstawicielem Grupy Energa, tchnęły w nas nadzieje, że może jednak uda nam się spiąć budżet na ten cel, dlatego potwierdziliśmy udział - dodał Krzysztof Piotrowski. - Przed nami losowanie grup, które odbędzie się już 24 czerwca w austriackim Schwechat. Raczej nie ma znaczenia kogo wylosujemy, gdyż wszystkie drużyny są, przynajmniej na papierze, od nas silniejsze. Z jednej strony, ze względu na koszty i odległości, chcielibyśmy uniknąć rosyjskich drużyn, ale z drugiej, to właśnie w nich grają największe gwiazdy światowego tenisa. Gwarantuję, że kogo nie wylosujemy, emocji będzie sporo, a nasza odmłodzona drużyna sprawi kilka miłych niespodzianek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowości Gazeta Toruńska
Dodaj ogłoszenie