W Chełmży zbierano pieniądze dla małej Jowitki

Bartosz Tomaszewski
Matka Jowity Kłosowskiej jest niezwykle wdzięczna wszystkim, którzy ofiarowali swą pomoc jej dziecku
Matka Jowity Kłosowskiej jest niezwykle wdzięczna wszystkim, którzy ofiarowali swą pomoc jej dziecku Bartosz Tomaszewski
Udostępnij:
W niedzielę, 7 grudnia w Bazylice Konkatedralnej Św. Trójcy w Chełmży po raz kolejny wybrzmiewała piękna muzyka. I tym razem cel był szczytny - walka o zdrowie chorej dziewczynki.

Jowitka Kłosowka to 15-miesięczna dziewczynka, która urodziła się już w 5 miesiącu ciąży i przeszła już mnóstwo różnych chorób i zabiegów.

Niełatwa walka o życie

Od urodzenia długo walczyła o życie i nadal nie wszystko jest tak, jak powinno. W ciągu swojego krótkiego życia przeszła chociażby skomplikowaną operację serca, ponad 50 transfuzji krwi, była zakażona gronkowcem, miała sepsę, a to tylko niektóre problemy. Obecnie leczenie wiąże się z przyjmowaniem przez małą Jowitkę kosztownych szczepionek, ponieważ jej organizm nie wytwarza przeciwciał. Koszt leku uzależniony jest od wagi dziecka, wynosi obecnie około 10 tys. zł i będzie rósł, ponieważ dziewczynka musi przyjąć jeszcze 5 takich szczepionek, jedną na miesiąc.

Udana zbiórka na szczepionkę

Toruński Zespół Wokalny Schola Cantorum Thoruniensis, pragnąc wspomóc rodzinę państwa Kłosowskich, postanowił zorganizować w Chełmży koncert, podczas którego została przeprowadzona zbiórka pieniędzy na wspomnianą szczepionkę. Cel został osiągnięty, zebrana kwota pozwoli na zakup leku.

W Chełmży zbierano pieniądze dla małej Jowitki
Bartosz Tomaszewski

W kościele przywitał wszystkich ks. proboszcz Krzysztof Badowski, który na początku oraz pomiędzy poszczególnymi utworami opowiadał historię Jowitki. Podczas koncertu wybrzmiewały piękne pieśni, a zebrana publiczność nagradzała ogromem braw starania muzyków. Kościół był wypełniony ludźmi, a wśród gości był także burmistrz Jerzy Czerwiński. Na koniec zespół przygotował niespodziankę dla Beaty Kłosowskiej, mamy dziewczynki i zaśpiewał utwór pt. „Mamo”.

- Jestem bardzo zadowolona i wzruszona z okazji koncertu- mówi Beata Kłosowska. - Czuło się niezwykłą jedność wśród ludzi i dobro płynące z ich serc. Pomysł koncertu wyszedł od diakona Pawła Głowińskiego, z którym się spotkałam. Również ksiądz proboszcz chełmżyńskiej parafii jest bardzo zaangażowany w pomoc i dużo dla nas robi. Jowitka ma teraz głównie problemy z płucami, ma ograniczoną ilość pęcherzyków i nie ma przeciwciał, które przekazuje matka pod koniec ciąży i stąd słaba odporność i chociażby zapalenie płuc może być bardzo groźne. Szczepionka, którą córka musi brać podawana jest w szpitalu w Bydgoszczy, ponieważ podczas podania mogą wystąpić komplikacje.

Cudowne narodziny

Do trzeciego roku życia płuca Jowitki powinny się już zregenerować i być zdrowe.

- Lekarze i tak mówią, że to cud, że po 8 miesiącach od wyjścia z inkubatora córka prawie nadgoniła dzieci, które urodziły się normalnie. Obecnie jej wiek pod względem medycznym jest liczony jest o 4 miesiące mniej niż jest to w rzeczywistości. Cieszymy się, że jest już coraz lepiej i w kategoriach cudu możemy mówić o tym, ze Jowitka żyje i się rozwija. Same narodziny były cudem, ponieważ gdyby urodziła się dzień wcześniej, to mogłaby się nie rozwijać prawidłowo, a dzień później mogłaby urodzić się martwa. Dużo zawdzięczamy także modlitwie, zwłaszcza do bł. ks. Frelichowskiego - dodaje matka dziewczynki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie