W lidze dopełnią formalności

Redakcja
Awans jest zapewniony. Sparta walczy już tylko o prestiż. W najbliższych spotkaniach stawką będzie jedynie fotel lidera i... tytuł króla strzelców dla Grzegorza Bały.

Awans jest zapewniony. Sparta walczy już tylko o prestiż. W najbliższych spotkaniach stawką będzie jedynie fotel lidera i... tytuł króla strzelców dla Grzegorza Bały.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173047" sub="Grzegorz Bała (w środku) ma ciąg na bramkę. Piłka go dosłownie szuka w polu karnym rywala. Tutaj jego strzał broni Mateusz Olszewski z Unii, który musiał wystąpić w bluzie Sparty. Fot. Paweł Kędzia">W sobotę brodniczanie podejmowali Unię Wąbrzeźno. W drużynie gości zabrakło wielu podstawowych piłkarzy.

Nic dziwnego, że pojedynek przebiegał pod dyktando gospodarzy. Sparta rzuciła się do ataku, a goście z Wąbrzeźna skupili się na obronie. Już pierwszych minutach żółto-czarni otworzyli wynik spotkania. Robert Ehlert wypuszczony na wolne pole przy błędnym ustawieniu obrońców Unii doszedł do sytuacji sam na sam z Olszewskim i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce w lewym dolny rogu bramki.

W 11. minucie ponownie podaje Bała, tym razem do Arkadiusza Kozłowskiego. Ten nieatakowany na przedpolu nie ma problemów z podwyższeniem na 2:0.

<!** reklama>W kolejnej akcji znowu akcja z wykorzystaniem Bały. Ratkowski jr posyła piłkę „do nikogo” w kierunku linii bramkowej. Do futbolówki jak z procy wystrzela Bała, wyprzedzając obrońców Unii zdołał jeszcze dośrodkować do Kozłowskiego. Ten minimalnie przestrzelił.

W 31. minucie Sparta wywalczyła rzut rożny. Kiedy do piłki podchodził Kozłowski, zażartowałem do wracającego na murawę Grzegorza Bały, który ma szansę na drugi z rzędu tytuł króla strzelców, żeby przestał asystować i zaczął strzelać. Do piłki wstrzelonej w pole karne najwyżej wyskoczył właśnie Bała, który niejako na zamówienie zdobył bramkę na 3:0.

Na nieco ponad 10 min. przed końcem czwartą bramkę dla zespołu, a pierwszego w czwartoligowej karierze strzelił Piotr Antosiewicz. Wychowanek Sparty wykorzystał precyzyjne podanie Roberta Ehlerta. W 80. minucie Antosiewicz mógł jeszcze raz wpisać się na listę strzelców, ale posłał piłkę za wysoko.

Już po meczu ładnie zachowali się gospodarze.

- Szybkiego powrotu do czwartej ligi - życzyli brodniczanie wychodzącym z szatni unitom.

- Powodzenia w trzeciej lidze - podziękowali goście.

Szansę na drugi z rzędu tytuł króla strzelców ligi ma brodniczanin Grzegorz Bała. Po sobotnim meczu w klasyfikacji najskuteczniejszego napastnika z dorobkiem 22 trafień wyprzedzał go Krzysztof Kretkowski z Cuiavii. Natomiast doświadczony snajper Sparty trafiał do bramki 19 razy.

- Tytuł króla strzelców nie jest najważniejszy. W czwartej lidze przy każdym awansie ze Spartą miałem najwięcej bramek - mówi brodnicki napastnik w rozmowie z „Nowościami”.

- Do końca zostały trzy kolejki. Są jeszcze szanse poprawić dorobek.

W najbliższym czasie we wtorek, 7 czerwca, Sparta jedzie do Rypina na pierwszy z dwóch finałów pucharu Polski na szczeblu KPZPN. Mecz odbędzie się o 17. Rewanż nastąpi 15 czerwca w Brodnicy. Natomiast w sobotę, 11 czerwca, o godz. 15 brodniczanie podejmą przed własną publicznością Dąb Barcin. Będzie to ostatnie ligowe spotkanie w sezonie.

Relacje ze spotkań z Cuiavią i Lechem będą dostępne na www.nowosci.com.pl/brodnica

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie