Warto mieć swoich w Sejmie

Marcin Dutkowski
Sytuacja, która miała miejsce cztery lata temu, gdy do parlamentu dostało się dwoje reprezentantów Grudziądza (na dodatek reprezentujących różne obozy polityczne - partię rządzącą i najsilniejszą partię opozycyjną), uznana była powszechnie w naszym mieście za spory sukces.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/dutkowski_marcin.jpg" >Sytuacja, która miała miejsce cztery lata temu, gdy do parlamentu dostało się dwoje reprezentantów Grudziądza (na dodatek reprezentujących różne obozy polityczne - partię rządzącą i najsilniejszą partię opozycyjną), uznana była powszechnie w naszym mieście za spory sukces. Wiele osób byłoby pewnie bardzo zadowolonych, gdyby udało się to powtórzyć w tym roku albo nawet jeszcze przebić, wprowadzając do Sejmu trójkę grudziądzan. Pozostaje jednak do odpowiedzi jedno kluczowe pytanie: po co nam przedstawiciele naszego miasta w poselskich ławach?

Niektórzy kandydaci w poprzednich wyborach samorządowych - w każdym zakątku kraju, od Bałtyku po Tatry - obiecywali niemalże złote góry. Mówili, że zrobią wszystko, by na przykład zmniejszyć bezrobocie i zwiększyć liczbę mieszkań komunalnych. Zapowiadali lokalne cuda, bo w ten sposób zapewniali sobie głosy mieszkańców poszczególnych wsi, miasteczek i miast.

<!** reklama>Tymczasem parlamentarzysta niewiele może zdziałać w sprawach, które leżą w gestii samorządu lokalnego. Wielu wyborców uświadomiło to sobie dopiero po wyborach. Głównym zadaniem posłów jest bowiem stanowienie prawa - oby jak najdoskonalszego.Czy to jednak oznacza, że nad wyborczą urną nie powinniśmy zwracać uwagi na to, czy dany kandydat pochodzi z naszego miasta? To byłaby błędna konkluzja. Parlamentarzyści, zwłaszcza ci związani z rządzącym obozem, mogą przecież interweniować u najwyższych władz (premiera lub ministrów) w sprawach istotnych dla danej miejscowości. Tak jak było to chociażby w przypadku posła Janusza Dzięcioła i dofinansowania do budowy Trasy Średnicowej. Tego typu interwencje nigdy nie były i pewnie nigdy nie będą częstą praktyką. W sytuacjach podbramkowych stanowią jednak ostatnią nadzieję i choćby dlatego warto byłoby, by Grudziądz miał swoich przedstawicieli w parlamencie.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan
A żebyś Grzegorzu wiedział, cała ulica Kościuszki w Grudziądzu głosuje na Prawo i Sprawiedliwość. Tylko Pan Dr Jarosław Kaczyński może wyciągnąć nasz kraj zabagniony przez trzech magistrów historii.
G
Grzegorz
tylko Hanka jest najlepszą kandydatką. Miła, śliczna, wyrozumiała, prawdziwa katoliczka, dobra opcja,poparcie OJCA, zna Grudziądz i problemy miasta i mieszkańców, gorący orędownik naszego misata i zaciekły przeciwnik szalejącego bezrobocia w Grudziądzu. Głosujmy gremialnie na PiS a będziemy mieli pomniki, Hankę i nieustanny powrót do Smoleńska i uśmiechy na Wiejskiej
Dodaj ogłoszenie