Wodnik jeszcze surowy

Szymon Spandowski
Udostępnij:
Sala na Jordankach w Toruniu miała być gotowa w 2011 roku, tymczasem szybciej doczekamy się chyba otwarcia hali przy ulicy Bema, bo tam już stoją dźwigi.

Sala na Jordankach w Toruniu miała być gotowa w 2011 roku, tymczasem szybciej doczekamy się chyba otwarcia hali przy ulicy Bema, bo tam już stoją dźwigi.

<!** Image 3 align=none alt="Image 170886" sub="Zarys nowego „Wodnika” już widać, ale do ukończenia budowy daleko / Fot. Grzegorz Olkowski">- Czekamy na projekt wykonawczy, powinniśmy go otrzymać do końca kwietnia - mówi o sytuacji na toruńskich Jordankach Marcin Maksim, dyrektor magistrackiego Wydziału Inwestycji i Remontów. - Mamy nadzieję, że w czwartym kwartale tego roku na placu budowy pojawi się wykonawca, a wtedy, jak zapowiadaliśmy wcześniej, będzie miał on 18-20 miesięcy, by salę wybudować.

<!** reklama>Nowoczesny budynek sali koncertowej miał być gotowy już w tym roku, jednak inwestycja długo nie mogła się rozpocząć. Jej projekt wykonany przez hiszpańskich architektów, choć wzbudził uznanie, odpowiadał warunkom panującym na południu Europy, ale nasze okazały się zbyt surowe. Projekt trzeba było skorygować i stąd między innymi wzięło się opóźnienie. O ile przyszłemu wykonawcy nic nie stanie na drodze, do dwóch sal mieszczących 850 i 300 widzów będziemy mogli wejść w 2013 roku.

<!** Image 4 align=none alt="Image 170892" sub="Tymczasem na ul. Bema wycinką drzew zaczęto budowę hali widowiskowo-sportowej / Fot. Adam Zakrzewski">W tym czasie gotowa powinna już być hala widowiskowo-sportowa przy ulicy Bema, jej budowniczowie również na wykonanie zadania mają osiemnaście miesięcy. Realizacja przedsięwzięcia wartego 120 mln zł już się rozpoczęła.

- Wbicie pierwszej łopaty mamy za sobą, przed nami 550 dni budowy - mówi Jarosław Więckowski, dyrektor Wydziału Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Torunia.

Przy Bema budowa rusza, na Jordankach dopiero się zacznie, a tymczasem inna wielka inwestycja zbliża się do końca. Nowy kompleks „Wodnika” przy Bulwarze Filadelfijskim został już w stanie surowym oddany inwestorowi.

- W tej chwili trudno ustalić termin otwarcia - mówi Marcin Szymański, prezes inwestującej w tym miejscu firmy L&P. - Musimy jeszcze uzgodnić harmonogramy z poszczególnymi wykonawcami.

„Wodnika” również czas przegonił, inwestycja miała być ukończona w grudniu. Opóźniła się jednak i jesienią prezydent Michał Zaleski zgodził się na przesunięcie oddania obiektu o dwanaście miesięcy. Inwestor uniknął kar głównie ze względu na dobro inwestycji.

Na miejscu starego „Wodnika” ma powstać luksusowy kompleks z czterogwiazdkowym hotelem, dwoma ogólnodostępnymi basenami o łącznej powierzchni lustra wody 600 mkw., restauracją, salami konferencyjnymi, siłownią, kręgielnią, SPA, kortem tenisowym, podziemnym parkingiem na 90 miejsc i zewnętrznym na 220 aut.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Meloman
Myślę,że dobrze się stało iż będzie sala na 800 i 300 mie3jsc. Większych w Toruniu nie potrzeba!
m
mm
Bo jak na razie to widac inwestycje gdzie sie konsumuje/siedzi, albo tez jest niby sport, ale widac ze nastawiony na nielicznego, bogatego klienta? A gdzie sport masowy? Korty tenisowe? Parki? Baseny (Elana niedlugo sie chyba sama rozpadnie)? Itd itd.
Dodaj ogłoszenie