Wydatki przesłaniają ducha

Karol Piernicki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pierwsza komunia święta to wydarzenie duchowe i podniosłe. Ale jest też druga strona medalu, mianowicie uroczyste przyjęcie.

Pierwsza komunia święta to wydarzenie duchowe i podniosłe. Ale jest też druga strona medalu, mianowicie uroczyste przyjęcie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171819" sub="W kilku parafiach odbyły się już uroczystości pierwszej komunii św. Na zdjęciu dzieci z Parafii Niepokalanego Serca NMP Fot. Gerard Szukay">Niestety, coraz częściej wychodzi ono na pierwszy plan. Kiedyś najbliższa rodzina spotykała się często na drobnym poczęstunku w domach. Obecnie można zaobserwować coraz więcej wystawności przy organizacji tego typu imprez. Począwszy od strojów, poprzez przyjęcie, a na podarkach kończywszy.

- Gdy ja byłem przyjmowany, dostałem zegarek i złoty łańcuszek - wspomina Mateusz Zawadzki, emeryt z Grudziądza. - Teraz słyszę o skuterach, laptopach czy quadach, jakimi obdarowuje się młodzież.

Raz w życiu

Coraz częstsze jest obdarowywanie młodych ludzi gotówką, jeśli członkowie rodziny nie mają pomysłów, jakie prezenty są odpowiednie na taką okazję.

<!** reklama>- Rok temu na przyjęcie mojej córki chrzestnej włożyłam jej do koperty niemałą kwotę - mówi Barbara, mieszkanka naszego miasta. - Taką uroczystość ma się raz w życiu, ja nie widzę w tym nic złego.

Oprócz prezentów nawet za tysiąc złotych, rodzice wydają pieniądze na przyjęcia. Wynajęcie lokalu dla kilkudziesięciu osób kosztuje kolejne kilka tysięcy. Jeśli gości chce się zaprosić do lokalu, imprezę trzeba zaplanować z wyprzedzeniem. - Jedna z naszych pociech była przyjmowana niedawno. Nie jest to mały wydatek - zdradza Sławomir Romanowski, policjant z Grudziądza. - Jeśli ktoś zacznie wcześniej zbierać pieniądze, będzie mu łatwiej. Większe problemy są z lokalami. O tym trzeba pamiętać nawet na rok przed uroczystością.

Bez szaleństwa

Grudziądzanin nie musiał zaciągać kredytu specjalnie na tę uroczystość, ale są osoby, które korzystają z takiej możliwości. Z racji tego, że młodsze z dzieci państwa Romanowskich jeszcze do komunii świętej nie przystąpiły, rodzice już zaczynają myśleć o kolejnej uroczystości. - Tym razem również chcemy zaprosić gości do restauracji - dodaje Sławomir Romanowski. - Na szczęście, u nas nie ma szaleństwa z prezentami. Mają one służyć dzieciom, a nie być zabawkami dla dorosłych.

Oprócz wydatków na prezenty i przyjęcie, trzeba się liczyć z kupnem odświętnego ubioru, którego koszt w porównaniu z tymi pierwszymi, jest tylko kroplą w morzu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie