Wyścig Kamila Stocha z czasem. Szansa na start na igrzyskach w Pekinie jest całkiem spora

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Andrzej Banaś
Udostępnij:
Na trzy tygodnie przed igrzyskami w Pekinie Kamil Stoch ma zerwaną torebkę stawową i nie może skakać. Mimo to doktor Aleksander Winiarski, lekarz naszej kadry, uspokaja i twierdzi, że nadzieja na start Stocha w Chinach jest duża.

Przypomnijmy:do nieszczęśliwego zdarzenia doszło podczas rozgrzewki w Zakopanem, gdy trzykrotny mistrz olimpijski chciał podać piłkę kolegom grającym w siatkonogę. W czwartek Stoch unaocznił kibicom skalę problemu publikując w mediach społecznościowych zdjęcie swojej nogi. "Kolorki wyszły dziś, a nie za 4-5 dni" - napisał o siniakach.

- Kamil ma zlecone zabiegi fizykoterapeutyczne, mające na celu głównie zmniejszenie obrzęku - powiedział nam Aleksander Winiarski, lekarz polskich skoczków. - Ma unieruchomiony staw skokowy, który czasowo jest uruchamiany do ćwiczeń. Po serii takich zabiegów, jak już obrzęk zejdzie, najprawdopodobniej zrobimy rezonans magnetyczny, żeby dokładnie ocenić, które struktury i w jakim stopniu zostały uszkodzone. To wszystko nastąpi po weekendzie. Teraz nie ma sensu tego robić, bo gdy obrzęk jest duży, obraz zawsze jest trochę zamazany.

Warto przeczytać

Stoch nie skacze w weekend w Zakopanem i zapewne opuści także kolejne konkursy Pucharu Świata, które w styczniu odbędą się jeszcze w Titisee-Neustadt i Willingen. Pucharowe starty nie mają już jednak teraz tak naprawdę żadnego znaczenia, gdy sezon mogą uratować Stochowi tylko igrzyska. Wielu kibiców martwi się, że kontuzja uniemożliwi mu start w Pekinie, ale zdaniem doktora Winiarskiego takie obawy raczej nie są konieczne.

- Jest duża nadzieja, że do igrzysk wyprowadzimy sytuację na prostą i Kamil będzie w stanie wystartować - uważa lekarz skoczków. - Tak przynajmniej sądzę, choć oczywiście zawsze mogę się mylić i proszę nie traktować moich słów jako czegoś pewnego. Natomiast szansa jest, bo tego typu urazy, przy bardzo intensywnej fizykoterapii i regeneracji, goją się dosyć szybko. Pamiętajmy też, że but skokowy działa trochę jak stabilizator, więc nie powinno być większego ryzyka, że skok na nartach spowoduje nowe uszkodzenie stawu skokowego. Gorzej może być poza skocznią, w trakcie innych treningów, ale razem z trenerami będziemy wszystko konsultować i dobierać takie ćwiczenia, by staw skokowy Kamila był możliwie jak najmniej narażony na nowe mikrourazy.

Skład po Zakopanem

W poniedziałek mamy poznać skład reprezentacji naszych skoczków na igrzyska w Pekinie. Stoch zapewne się w nim znajdzie - gdyby w kolejnych dniach okazało się, że rehabilitacja nie przynosi efektów, teoretycznie możliwe będzie jeszcze dokonanie zmiany.

- Decyzja zapadnie po weekendzie. Kamil jest oczywiście cały czas brany pod uwagę. Jak dostaniemy wniosek od trenera, to jako zarząd PZN będziemy podejmowali decyzję w sprawie zatwierdzenia składu, akceptując go, lub odrzucając - powiedział Jan Winkiel, sekretarz generalny PZN.

W sobotę i niedzielę o 16 w Zakopanem odbędą się dwa konkursy PŚ - drużynowy i indywidualny. We wczorajszych kwalifikacjach prócz Stocha zabrakło Dawida Kubackiego, jednego z dwóch skoczków, u których wcześniej stwierdzono dodatni wynik testu na koronawirusa. Kolejne testy u Pawła Wąska dały już wyniki negatywne i zawodnik został jednak dopuszczony do startu.

Materiał oryginalny: Wyścig Kamila Stocha z czasem. Szansa na start na igrzyskach w Pekinie jest całkiem spora - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie