Żądają kosmicznych płac

Dariusz Łopatka [email protected]
Rozgrywki w drugiej lidze siatkarek zakończono dwa tygodnie temu. Torunianki nie zeszły jednak z parkietu. Drużyna Mariusza Soi i Jerzego Wawrzyna wciąż trenuje.

Rozgrywki w drugiej lidze siatkarek zakończono dwa tygodnie temu. Torunianki nie zeszły jednak z parkietu. Drużyna Mariusza Soi i Jerzego Wawrzyna wciąż trenuje.

Obciążenia treningowe i intensywność ćwiczeń Budowlanych znacznie spadły. Zespół trenuje trzy, a czasami cztery razy w tygodniu i jest już przygotowywany do kolejnych rozgrywek.

- Cały czas pracujemy. Szlifujemy elementy techniczne. To takie wprowadzenie w nowy sezon - mówi Jerzy Wawrzyn, drugi szkoleniowiec Budowlanych. - Ten czas wykorzystujemy także na leczenie kontuzji.<!** reklama>

Ostatnie treningi zaplanowano na koniec maja. Już teraz głowy szkoleniowców zaprzątają natomiast zupełnie inne, równie istotne sprawy. Transfery.

Nie ulega wątpliwości, iż wzmocnienia w Budowlanych Synapsie są konieczne. Mimo iż w poprzednim sezonie toruńska drużyna pozytywnie zaskoczyła swoją grą, kończąc rozgrywki na trzecim miejscu, to w nadchodzących rozgrywkach walczyć będzie o jeszcze wyższe cele - awans do pierwszej ligi.

Budowlani zamierzają więc zatrzymać swoje podstawowe zawodniczki, a także znacznie wzmocnić każdą z pozycji. Dlatego sztab szkoleniowy prowadzi rozmowy, a nawet kilkudniowe testy, z kandydatkami do gry w Toruniu.

Okazuje się jednak, iż rynek transferowy rządzi się twardymi regułami. O wzmocnienia, szczególnie na najbardziej newralgicznych pozycjach, może być trudno.

- Jesteśmy po kilku rozmowach i trzeba przyznać, że nie jest łatwo - mówi Mariusz Soja, pierwszy trener Budowlanych.

- Rynek jest przetrzebiony. Niektóre zawodniczki żądają pensji „z kosmosu”. Czasami kolana się uginają - dodaje Jerzy Wawrzyn. - Nie jesteśmy w stanie płacić sześć czy osiem tysięcy. Niektóre kluby po prostu przepłacają.

Właśnie dlatego Budowlani nie zamierzają wzmacniać się za wszelką cenę. Tym niemniej są już bardzo blisko finalizacji warunków współpracy z kilkoma wartościowymi siatkarkami.

- Najbliżej nam do podpisania umów ze skrzydłowymi. Porozumieliśmy się z czterema zawodniczkami. Teraz zależy od nas, na które się zdecydujemy - mówi Mariusz Soja. - Znamy ich wartość, widzieliśmy ich grę na zapisach wideo, przeciwko nim także graliśmy, dlatego nie potrzebujemy ich testować.

Skład Budowlanych, a przynajmniej jego większa część, jak twierdzą szkoleniowcy, powinien być znany w połowie maja.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie