Zagrali bez wiary w wygraną

Maciej Mroczyński
Coraz trudniejsza staje się sytuacja piłkarskiej Włocłavii. Podopieczni Wiesława Borończyka przegrali drugi mecz z rzędu i mają coraz mniejsze szanse na ocalenie trzecioligowego bytu.

Coraz trudniejsza staje się sytuacja piłkarskiej Włocłavii. Podopieczni Wiesława Borończyka przegrali drugi mecz z rzędu i mają coraz mniejsze szanse na ocalenie trzecioligowego bytu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170604" sub="Ostania w tabeli Włocłavia jeśli nie chce spaść z III ligi, musi dać z siebie wszystko w meczu z klubem z Gniezna / Fot. Jarosław Czerwiński">W miniony weekend ostatnia w tabeli Włocłavia przegrała na wyjeździe z również walczącą o utrzymanie Unią Janikowo 0:3.

W pierwszej połowie włocławianie spisywali się znacznie lepiej niż tydzień wcześniej w meczu przeciwko koronowianom. Niestety, dwa błędy Piotra Szczęsnego sprawiły, że już do przerwy goście przegrywali 0:2. Najpierw zaspał przy rzucie wolnym, pozwalając Arkadiuszowi Mokrzyckiemu na skuteczną „główkę”, dającą janikowianom prowadzenie. Przy drugim golu nie przypilnował flanki, pozwalając rywalom na swobodne rozegranie akcji. Po przerwie Unia kontrolowała wynik, nie szarżując zbytnio na bramkę włocławian, a ci grali już bez wiary w uzyskanie korzystnego rezultatu. Kwadrans przed końcem Włocłavię kolejnym strzałem głową dobił Paweł Klimek i było 0:3.

<!** reklama>- Porażka z Victorią Koronowo odcisnęła piętno na piłkarzach - mówi Wiesław Borończyk, trener Włocłavii. - Gdy jeszcze w pierwszej połowie pojedynku z Unią stracili dwie bramki, wraz z nimi spadło morale. Trochę żal mam do starszych zawodników, którzy spuścili głowy, zamiast wziąć ciężar gry na siebie.

Na negatywny przebieg spotkania wpłynęły również absencje Artura Serockiego i Bartosza Śmigla. Bez tego pierwszego zabrakło spokoju w obronie, a ostatniego - siły ognia. W najbliższy weekend włocławianie podejmą Mieszka Gniezno. Dzięki zawieszonej licencji gnieźnieńskiego klubu kilku rywali obłowiło się punktami, ale Włocłavia musi szukać ich na boisko. Niedawno Mieszko odzyskał licencję i przyjedzie do Włocławka na ten arcyważny pojedynek.

- To będzie mecz praktycznie o wszystko - dodaje szkoleniowiec Włocłavii. - W naszej sytuacji nawet remis nic nie daje, musimy zainkasować komplet punktów.

Szerzej o konfrontacji z wielkopolską ekipą w magazynie „Włocławek”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie