Zemsta za ostatnią porażkę

Maciej Mroczyński
W miniony weekend piłkarze Włocłavii pokonali u siebie Piasta Kobylin 4:0. To najwyższa wygrana podopiecznych Wiesława Borończyka w tym sezonie.

W miniony weekend piłkarze Włocłavii pokonali u siebie Piasta Kobylin 4:0. To najwyższa wygrana podopiecznych Wiesława Borończyka w tym sezonie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172707" sub="Piłkarze Włocłavii w meczu z Piastem Kobylin spisali się znakomicie, choć rywale przy piłce nie spali / Fot. Jarosław Czerwiński">Początek spotkania doskonale się ułożył dla gospodarzy. Już w 7. minucie podanie Bartłomieja Dębickiego wykorzystał Patryk Stasiak i Włocłavia objęła prowadzenie. Przed przerwą na 2:0 podwyższył Dębicki. Losy spotkania ważyły się jednak do ostatniego kwadransa. Dopiero w 77. minucie bramka Michała Rosiaka przypieczętowała zwycięstwo włocławian. Dla tego ostatniego było to piąte trafienie w tym sezonie.

Lepiej późno niż wcale?

<!** reklama>- Cieszę się, że nareszcie strzeliliśmy cztery bramki - powiedział Wiesław Borończyk, trener Włocłavii. - Szkoda, że tak późno, bo teraz gramy głównie o zachowanie twarzy. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że widowisko nie było tak jednostronne, jakby na to wskazywał wynik. Rywale potrafili długo utrzymywać się przy piłce, skonstruowali kilka ciekawych akcji. Nasz zespół spisał się znakomicie, szczególnie w pierwszej połowie.

Wygraną włocławianie zrewanżowali się za pogrom w Kobylinie (0:5). Sobotnia wygrana była jednocześnie najbardziej efektowną w tym sezonie. Dotąd najwyższym zwycięstwem był triumf nad Polonią Leszno (3:1).

Pomimo zwycięstwa spadek Włocłavii jest prawie przesądzony. Ostatecznie jednak wszystko powinno wyjaśnić się w tym tygodniu. Już jutro, 1 czerwca, o godz. 16 włocławianie zagrają na wyjeździe z Lubuszaninem Trzcianką. Podopieczni Wiesława Borończyka koncentrują się na najbliższym spotkaniu.

By spojrzeć sobie w oczy

- Nie myślimy o spadku, wciąż powtarzam, że celem są kolejne punkty, chcemy zakończyć sezon z jak najlepszym dorobkiem, żebyśmy po zakończeniu rozgrywek mogli spojrzeć sobie w oczy - dodaje szkoleniowiec Włocłavii.

Na finiszu liga mocno przyspiesza, bo już w najbliższą sobotę zespół ze stolicy Kujaw wybierze się do Dopiewa na mecz z GKS. Szerzej o tym pojedynku napiszemy w piątkowym magazynie „Włocławek”

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie