Zgubiona tablica zdradza sprawcę zdarzenia

Waldemar Piórkowki
Czy za prowadzenie po pijanemu tego samego auta i praktycznie w tym samym czasie można jednocześnie ukarać dwóch kierowców? Toruńscy policjanci to potrafią.

Czy za prowadzenie po pijanemu tego samego auta i praktycznie w tym samym czasie można jednocześnie ukarać dwóch kierowców? Toruńscy policjanci to potrafią.

Do sytuacji, która pozwoliła na taki sukces, doszło na osiedlowym parkingu przed jednym z toruńskich bloków. Trwała tam impreza, z której urwał się jeden z uczestników i wsiadł - oczywiście pijany - za kierownicę zaparkowanego przed budynkiem auta. Jego dziwne manewry pojazdem wzbudziły zainteresowanie patrolu i został zatrzymany.

Dziwne manewry

Samochód, w czasie gdy funkcjonariusze wykonywali tzw. czynności z zatrzymanym, stał na środku parkingu. Ten „bałagan” nie spodobał się kolejnemu uczestnikowi biesiady, który pojawił się przed budynkiem. Wsiadł do pojazdu i wykorzystując chwilę nieuwagi policjantów, wrócił nim na miejsce parkingowe, z którego przed chwilą wyjechał jego kolega. Oczywiście miłośnik porządku na parkingu również był pijany i stracił na pewien czas prawo jazdy.

<!** reklama>- Bardzo często nie mamy problemów z ustaleniem sprawcy kolizji, któremu wydaje się, że będzie bezkarny, ponieważ uciekł z miejsca drogowego zdarzenia - opowiadają policjanci z toruńskiej drogówki. - Nie zauważa tylko, że podczas uderzenia odpadła mu tablica rejestracyjna i pozostała na miejscu kolizji.

Szczyt głupoty

Za szczyt młodzieńczej głupoty uznać można natomiast przypadek kierowcy, który chciał się popisać przed kolegami i specjalnie kilka razy przejeżdżał przed radarem na Szosie Bydgoskiej w Toruniu, oczywiście sporo przekraczając dozwoloną szybkość. Wiedział, że są robione zdjęcia, ale czuł się bezkarny, ponieważ miał zakrytą tablicę rejestracyjną, a na głowie czapkę i duże okulary. Podczas przejeżdżania w pobliżu radaru on i inni pasażerowie auta wykonywali obraźliwe gesty, a nawet wypinali do kamery pewną gołą część ciała. Kierowca auta zapomniał tylko, że na szybie ma również naklejkę z numerem rejestracyjnym pojazdu. Ten jeden wybryk kosztował go tyle punktów karnych, że od razu stracił prawo jazdy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie