Zmowa im się nie udała

Justyna Wojciechowska-Narloch
Ze sporym poślizgiem, ale jednak udało się zdobyć utajnione przez szkoły dane. Dzięki naszej publikacji rodzice dowiedzą się, jak na tegorocznym sprawdzianie punktowały toruńskie podstawówki.

Ze sporym poślizgiem, ale jednak udało się zdobyć utajnione przez szkoły dane. Dzięki naszej publikacji rodzice dowiedzą się, jak na tegorocznym sprawdzianie punktowały toruńskie podstawówki.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174544" sub="Po trudnym roku szkolnym dla dzieci przyszedł czas na wakacyjny odpoczynek / Fot. Adam Zakrzewski">Na początku czerwca pisaliśmy, że zaledwie kilku dyrektorów zdecydowało się podać do publicznej wiadomości informacje o średnich wynikach testu szóstoklasistów. Od jednego z nich dowiedzieliśmy się, że to nie przypadek.

<!** reklama>- Na jednej z narad padła propozycja, by nie mówić mediom o wynikach. Większość kolegów się na to zgodziła, bo przecież pracujemy w tak różnych środowiskach i nie wszystko od nas zależy - usłyszeliśmy od dyrektorki podstawówki we wschodnim Toruniu.

<!** Image 3 align=right alt="Image 174544" sub="Infografika: Kamil Mójta">To kompetencje dyrektora

Zastrzeżeń co do bezprecedensowej zmowy milczenia nie miało kuratorium. Zofia Kilanowska, dyrektor toruńskiej delegatury ,uznała, że średnie wyniki egza- minu szóstoklasistów są włas- nością szkoły, a tym samym i jej dyrektora. To on odpowiada za wszystko, co się w danej placówce dzieje.

- Inna kwestia, że rodzice mają prawo wiedzieć, jak pracuje szkoła. W mojej ocenie jednak średnie wyniki testów wcale takich informacji nie dają - powiedziała „Nowościom” Zofia Kilanowska.

Odwrotne zdanie w tej sprawie mają rodzice, którzy w przyszłości wybierać będą podstawówkę dla swoich dzieci.

- Pewnie, że uczniowie są różni, a nauczyciele to nie cudotwórcy. Jednak wynik testu, który jest identyczny w całym kraju, jest poważnym sygnałem na temat tego, co dzieje się w danej placówce. To konkretna informacja dla każdego rodzica - nie daje się przekonać Małgorzata Rumińska ze Stawek, mama pięcioletniego Kacpra.

Podobnie myśli Maciej, ojciec ucznia z SP 6 w Toruniu.

- Szkoła mojego syna nie podała mediom informacji o wynikach sprawdzianu. Rodzicom na jednym z zebrań je jednak podano. Przyznaję, że odczuwałem niedosyt, bo żadną miarą nie mogłem porównać wyniku „szóstki” z innymi podobnymi placówkami - mówi mężczyzna.

Z danych, które udało nam się zgromadzić, wynika, że wśród publicznych podstawówek działających w Toruniu najlepiej wypadła Szkoła Muzyczna ze średnią 32,54. O sukcesie mogą mówić także w SP 5 (30,75) i SP 10 (30,60). Najsłabsze wyniki mają natomiast uczniowie SP 15 (21,85), SP 13 (22,05) oraz SP 2 (22,86).

Przypomnijmy, że podczas sprawdzianu zdobyć można maksymalnie 40 punktów. Średnia dla naszego regionu wyniosła 24,43, a dla miasta - 27,11.

- Nie ma co ukrywać, że tak wysoka średnia dla Torunia to w dużej mierze zasługa szkół niepublicznych, które na zewnętrznych egzaminach wypadają naprawdę dobrze - komentuje ks. Mariusz Witkowski, dyrektor Salezjańskiej Szkoły Podstawowej w Toruniu. - My jesteśmy zadowoleni, a wynik szkoły to efekt skutecznych metod pracy i indywidualnego podejścia do uczniów.

Przepustka do gimnazjów

Sprawdzian szóstoklasistów to bardzo ważny test. Po pierwsze - przystąpienie do niego warunkuje ukończenie szkoły podstawowej. Po drugie - stanowi on przepustkę do najlepszych gimnazjów. W Toruniu do najbardziej obleganych należą Dwujęzyczne Gimnazjum nr 4 przy ul. Warszawskiej, Gimnazjum nr 11 przy pl. św. Katarzyny oraz Gimnazjum nr 3 przy ul. Żwirki i Wigury. Wyniki testu na równi z ocenami na świadectwie szkolnym liczą się przy rekrutacji do tych placówek. Właśnie dziś absolwenci podstawówek dowiedzą się, do których gimnazjów zostali przyjęci.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olo
W ogóle wyniki szkół sa tak naprawdę wynikiem jakości dzieci na starcie. Dzieci wyselekcjonowane lub o obwodzie bardziej "elitarnym" czy bogatszym - wyniki lepsze. To chyba jasne, że wyniki szkoły muzycznej czy społecznej będą o wiele lepsze niż szkoły, która ma w obwodzie "koszary" czy inne ogniska patologii. Takie wyniki w ogóle nie mówią o jakości pracy szkoły czy nauczycieli. Sukcesy dzieciaków to sa sukcesy dzieciaków plus rodziców. Bywają nieliczni nauczyciele, których uczciwie mozna do tego sukcesu dopisać.
R
R
Na miejscu przedstawicieli szkół społecznych nie cieszył bym się z tych wyników. Przecież najlepsze z publicznych, które mają jednak "obciążenie" w postaci własnego obwodu, gdzie zamieszkują zapewne różne rodziny, w tym z tzw. marginesu, osiągneły wyniki niewiele gorsze. Szkoły społeczne są dla takich osób niedostępne.
k
kadik
Wyniki poszczególnych szkół, to bardziej zasługa uczniów i ich rodziców lub opiekunów niż nauczycieli (nie umniejszając nikomu). Moje dziecko skończyło szkołę muzyczną, więc coś o tym wiem. Do "muzycznej" i szkół prywatnych chodzą na ogół dzieci z rodzin, w których poważnie traktuje się edukację, dzieci przyzwyczajone są do nauki i obowiązkowości, a razie potrzeby dziecku pomaga się w nauce. To taki samograj - zadasz, to odrobią i się nauczą. Przecież wielu z nauczycieli takich "super szkół" pracuje także w "zwykłych" placówkach i tam mają wyniki przeciętne.
Co do "zmowy" to wcale nie jestem zwolennikiem tworzenia rankingów na podstawie wyników egzaminów. Dla mnie najważniejszym kryterium jakości szkoły jest stopień rozwoju ucznia kończącego szkołę w stosunku do poziomu na jakim zaczynał edukację. W opisanym w artykule rankingu szkoły z klasami integracyjnymi nie mają szansy na dobre miejsce, a właśnie takie szkoły mogą należeć do najlepszych.Gdybym miał taką możliwość posłałbym swoje dzieci do takich właśnie klas. Niestety już studiują i wartości jakie przekazują takie szkoły musieliśmy im wpajać sami.
G
Grzech
A czy wśród gimnazjów też jest podobna zmowa? Bo jakoś nie zauwazyłem nigdzie porównania wyników egzaminu gimnazjalnego.
Dodaj ogłoszenie