Andrzej Sapkowski domaga się 60 mln złotych od CD Projekt. "Żądania są bezpodstawne"

Kacper RogacinZaktualizowano 
Fot. Pawel Lacheta / Polska Press Grupa / Express Ilustrowany
Andrzej Sapkowski, autor sagi o wiedźminie Geralcie, domaga się od studia CD Projekt co najmniej 60 mln złotych za prawa do korzystania ze stworzonej przez siebie serii o wiedźminie. "Roszczenie na tę chwilę opiewa co najmniej na 60 mln złotych" - napisali prawnicy Sapkowskiego w oficjalnym wezwaniu do CD Projekt. Studio utrzymuje, że żądania Sapkowskiego są bezpodstawne. Cała zawierucha ma jednak wpływ na wartość akcji CD Projekt, które zanotowały znaczący spadek.

Dekadę temu do Andrzeja Sapkowskiego zgłosiło się małe polskie studio, tworzące gry wideo z zapytaniem, czy pisarz nie sprzedałby praw do "Wiedźmina". Studio chciało bowiem na podstawie sagi stworzyć grę komputerową. Andrzej Sapkowski, nie wierząc zbytnio w powodzenie przedsięwzięcia, sprzedał prawa do "Wiedźmina" za kwotę mniej więcej 35 tysięcy złotych.

Kilka lat później wspomniane studio - CD Projekt - było już znane na cały świat, właśnie dzięki "Wiedźminowi". W 2007 roku na rynku pojawiła się pierwsza część gry, w 2011 roku wypuszczono jej kontynuację, a w 2015 roku świat ujrzała gra "Wiedźmin 3: Dziki Gon", która okazała się absolutnym hitem, szturmem podbijając rynki gier komputerowych na całym świecie. W pierwszym roku sprzedaży trzeciej części trylogii CD Projekt odnotowało wpływy w wysokości 798 mln złotych, z czego sam zysk wynosił 342,4 mln złotych. Oprócz wspomnianej trylogii, studio wypuściło również szereg dodatków i gier pobocznych, z których największym hitem jest bez wątpienia "Gwint: Wiedźmińska gra karciana".

Wydawało się, że Andrzej Sapkowski jest pogodzony z tym, że sprzedał prawa niemal za bezcen. Tymczasem we wtorek rano do studia CD Projekt wpłynęło wezwanie do wypłacenia pisarzowi co najmniej 60 mln złotych.

"Jak wiadomo, zawarliście Państwo kilka umów, dotyczących możliwości wykorzystywania utworów Pana Andrzeja Sapkowskiego, jednak umowy te nie mogły (o ile w ogóle skutecznie to robiły) wyłączyć uprawnienia Autora do dochodzenia należnego wynagrodzenia w przyszłości" - napisali adwokaci Sapkowskiego w wezwaniu. Powołali się przy tym na art. 44 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

"Jego zastosowanie otwiera się wtedy, gdy wynagrodzenie przyznane twórcy jest zbyt niskie, w stosunku do korzyści osiągniętych przy okazji eksploatacji utworu, co istotne, przyjmuje się, że dysproporcja ta występuje, gdy wynagrodzenie jest co najmniej dwukrotnie za niskie" - czytamy w piśmie. Według adwokatów oraz zgodnie z prawdą, w przypadku Sapkowskiego dysproporcja jest nie dwukrotna, a wielokrotna.

Kancelaria adwokacka reprezentująca pisarza stwierdziła, że właściwe wynagrodzenie, które studio powinno zapłacić Sapkowskiemu, wynosi 6 procent uzyskanych przez CD Projekt korzyści.

"Tym samym, odliczając nawet to, co Autor uzyskał do tej pory, jak i jednocześnie uwzględniając wzrost zysków ze sprzedaży w szczególności gry Wiedźmin 3 wraz z dodatkami, uznajmy że roszczenie na tę chwilę opiewa co najmniej na 60 mln złotych".

W dalszej części pisma, prawnicy stwierdzją, że są gotowi "zakończyć tę sprawę w sposób polubowny, a co najważniejsze szybki i cichy". Niestety dla nich - CD Projekt uważa, że takie wezwanie jest absurdalne.

"W ocenie Spółki żądania są bezpodstawne zarówno co do zasady, jak i wysokości. Spółka w sposób ważny i zgodny z obowiązującymi przepisami, nabyła prawa do utworów Pana Andrzeja Sapkowskiego, m.in. w zakresie niezbędnym do wykorzystania ich w ramach tworzonych przez Spółkę gier, regulując uzgodnione w umowach wynagrodzenia. Wolą Spółki jest utrzymywanie dobrych relacji z autorem dzieł, które stały się inspiracją dla twórczości zespołu Studia CD PROJEKT RED. W związku z tym, Zarząd Spółki dołoży szczególnych starań w celu polubownego rozwiązania sprawy, jednakże rozwiązanie takie winno szanować wcześniej uzgodnione intencje stron i zawarte umowy" - napisano w odpowiedzi na wezwanie adwokatów Sapkowskiego.

Niezależnie od tego, jak zakończy się cała sprawa, studio CD Projekt już negatywnie odczuło całe zamieszanie. We wtorek rano, w momencie największej "paniki", wartość spółki przez chwilę spadła o ponad 600 mln zł. W południe było to już tylko 307 mln zł.

Wideo

Materiał oryginalny: Andrzej Sapkowski domaga się 60 mln złotych od CD Projekt. "Żądania są bezpodstawne" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3