Bez przekleństw na boisku

Agnieszka Jankowska
Boiska orlik miały służyć wszystkim mieszkańcom. Ogólnie przyjęło się jednak, że pierwszeństwo mają najmłodsi. Wraz z nastaniem ciepłych dni kolejka chętnych do grania wydłuża się.

Boiska orlik miały służyć wszystkim mieszkańcom. Ogólnie przyjęło się jednak, że pierwszeństwo mają najmłodsi. Wraz z nastaniem ciepłych dni kolejka chętnych do grania wydłuża się.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172509" sub="Orliki budowano w całej Polsce głównie z myślą o najmłodszych sportowcach. Korzystać z nich mogą także dorośli - powinni jednak wiedzieć jak się zachowywać / Fot. Agnieszka Jankowska">W samym Rypinie działają dwa boiska orlik - przy Szkole Podstawowej nr 1 i przy Szkole Podstawowej nr 3. Po jednym takim obiekcie ma także każda gmina w powiecie (z wyjątkiem gminy Wąpielsk, ale tu takie boisko też zostanie niebawem zbudowane). Ich budowa okazała się strzałem w dziesiątkę. Od rana do późnego wieczora (szczególnie teraz, kiedy jest ciepło) tętni na nich życie. Są miejscem nie tylko sportowych zmagań, gier, zajęć, ale także towarzyskich spotkań najmłodszych mieszkańców. Zatrudnieni na miejscu instruktorzy organizują tu wiele imprez. Ostatnio na orliku przy „jedynce” ruszyła Piłkarska Akademia Przedszkolaka. Do sportowych zmagań zachęcani są coraz młodsi, a przy okazji mobilizują się do aktywności i rodzice. Orliki stały się w Rypinie tak popularne, że czasami instruktorzy dwoją się i troją, jak pogodzić zapał wszystkich chętnych do grania. Do tego stopnia, że mieszkańcy interweniowali u radnych...

<!** reklama>- Dotarło do mnie wiele głosów, że orliki nie służą tym, dla których je zbudowano, czyli najmłodszym mieszkańcom. Zgłaszano mi, że grają na nich głównie dorośli, a dzieciaki z nosem przy siatce patrzą, czekając - często na próżno - na swoją kolej. Tak chyba nie powinno być - mówi radna Aleksandra Ziółkowska, która jeden z obiektów może obserwować z okna swojego mieszkania.

Innym problemem, który przy okazji korzystania z boisk wypłynął są... przekleństwa, których dość często używają podczas gry starsi zawodnicy. - Zachowanie dorosłych czasami pozostawia wiele do życzenia. Orliki są na terenie szkół, więc normalne jest, że będzie tu zawsze mnóstwo uczniów, dzieciaków goniących za piłką. Nie mogą wysłuchiwać takich wiązanek przekleństw i „przerywników”. A że ich słuchają mam pewność, bo sama na orliku często bywam z synem - mówi Anna Miszyńska.

Skargi wpłynęły nawet do ratusza, a sprawą pierwszeństwa gry i wulgaryzmów zainteresował się burmistrz Paweł Grzybowski. - Instruktorzy są uczuleni na przekleństwa na boisku i naganne zachowanie przebywających na nich osób. Zawsze interweniują. Boiska mają służyć wszystkim mieszkańcom, a pierwszeństwo należy do dzieci i młodzieży. Dorośli przychodzą popołudniami , zwykle w piątki i na pewno obowiązują tu zapisy, więc każdy gra w swoim czasie - wyjaśnia Jarosław Nowak z ratusza.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie