Brodniczanka myślała, że skradziono jej auto. Było inaczej

Wap
Thinkstock
Mieszkanka Brodnicy zawiadomiła policję, że z garażu skradziono jej auto. Okazało się, że nic takiego się nie wydarzyło, a kobieta jest bardzo roztargniona.

Kobieta poszła rano do swojego garażu, otworzyła kłódkę, potem drzwi i wpadła w panikę, ponieważ zobaczyła, iż w środku nie ma jej opla. Zawiadomiła policję.

Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że zabezpieczenia garażu nie noszą śladów włamania i nie ma też innych dowodów kradzieży. Niedługo później jeden z patroli przejeżdżając pobliską ulicą Wyspiańskiego w Brodnicy, zauważył zaparkowane przed sklepem to „ skradzione” auto. Jak się okazało, jego właścicielka zaparkowała dzień wcześniej auto przed sklepem, poszła po zakupy, a do domu wróciła pieszo. Tylko o tym zapomniała.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie