Czy jest szansa na powiększenie Torunia o przylegające do niego tereny?

Marek Nienartowicz
Marek Nienartowicz
W marcu ubiegłego roku prezydent Torunia Michał Zaleski (czwarty z lewej) podpisał porozumienie o współpracy w ramach ZIT z wójtami podtoruńskich gmin Fot.: Jacek Smarz
W marcu ubiegłego roku prezydent Torunia Michał Zaleski (czwarty z lewej) podpisał porozumienie o współpracy w ramach ZIT z wójtami podtoruńskich gmin Fot.: Jacek Smarz
Rzeszów i Zielona Góra to dwa polskie miasta, które w ostatnich latach poszerzyły swe granice. A co w Toruniu zostało po dyskusji na ten temat, która toczyła się dziesięć lat temu?

Rzeszów zwiększał swój obszar etapami, w latach 2006-2010 o siedem graniczących z nim sołectw. Jego powierzchnia zwiększyła się o 62 kilometry kwadratowe, a liczba ludności - ze 159 tysięcy mieszkańców do około 180 tysięcy.

Przegonili Poznań

Bardziej spektakularne są zmiany w Zielonej Górze. Ich inicjatorem był prezydent tego miasta Janusz Kubicki.
1 stycznia połączone zostały miasto i gmina Zielona Góra. W efekcie liczba mieszkańców Zielonej Góry wzrosła ze 118 tys. do 136 tys., a powierzchnia powiększyła się z 58 km kw. do 278 km kw. To miasto obszarowo stało się większe od Poznania. Oczywiście także od Torunia, który ma 115 km kw. powierzchni.

Mieszkańcy z przyłączonych gminnych terenów zyskali m.in. tańsze bilety komunikacji miejskiej. Pracownicy urzędu gminy dostali gwarancję zatrudnienia przez osiem lat. Dzięki fuzji Zielona Góra zwiększy dochody budżetowe, co z kolei ułatwi korzystanie z funduszy unijnych. Dodajmy, że w związku z połączeniem w Zielonej Górze w listopadzie nie odbyły się wybory prezydenta i Rady Miasta. Zaplanowano je na 15 marca.

Rozszerzenie granic planowano także w innych miastach, m.in. w Bydgoszczy. W Toruniu prowadzona przez „Nowości” dyskusja na ten temat rozgorzała mniej więcej 10 lat temu.

Od pół wieku bez zmian

Przypomnijmy, że po raz ostatni granice Torunia zostały rozszerzone w latach 70. XX wieku. Wówczas do miasta włączono Kaszczorek, Bielawy i część Grębocina.

W dyskusji 10 lat temu przewijała się propozycja, by Toruń powiększyć o Małą i Wielką Nieszawkę, Przysiek, Rozgarty, Stary Toruń, Różankowo, Łysomice, Ostaszewo, Papowo Toruńskie, Grębocin, Rogowo i Rogówko, Lubicz oraz Złotorię. Prezydent Michał Zaleski jako realne ocenił wówczas rozszerzenie granic miasta o tę ostatnią miejscowość i tereny wojskowe obok Podgórza.
Z wojskiem przez dekadę sytuacja się jednak nie zmieniła - nadal zajmuje wielki obszar. Z kolei w sprawie Złotorii, której spora część mieszkańców chciała przyłączenia do miasta, były bardzo wstępne rozmowy z samorządowcami gminy Lubicz. Efektów nie przyniosły.

A jak dziś ma się sprawa rozszerzenia granic Torunia? Czy nie warto do niej wrócić, skoro według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego za 30 lat liczba torunian spadnie o kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy?
Inne są też argumenty Torunia. 10 lat temu mieszkańcy jego okolic wskazywali, że miasto ma za dużo swoich problemów, choćby brak drugiego mostu i tonące w błocie ulice na Wrzosach, lewym brzegu Wisły i w Kaszczorku, by mogło zająć się ich sprawami. Dziś ich nie ma.

Lepsza współpraca

Wizja rozszerzenia granic miasta ustąpiła jednak innej koncepcji, przewijającej się zresztą w dyskusji 10 lat temu i powstrzymującą decyzje w sprawie „wielkiego Torunia”. Wówczas nazywano ją metropolią bydgosko-toruńską. Teraz funkcjonuje jako Zintegrowane Inwestycje Terytorialne.

Publikowana poniżej wypowiedź prezydent Zaleskiego w sprawie rozszerzenia granic pokazuje, że właśnie na tę koncepcję stawia. W ramach ZIT Toruń ma współpracować, realizować projekty i sięgać po unijne pieniądze ze wszystkimi samorządami do niego przylegającymi.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Toruniak

Mężowie opowiadają o waginach swoich żon.
Jeden mówi:
-Mojej, to jest jak Paryż. Taka aksamitna, delikatna.
Drugi mówi:
-Mojej, jest jak Wenecja. Taka mokra i kusząca.
Na co trzeci:
-A mojej żony jest jak Bydgoszcz.
-Jak to Bydgoszcz, dlaczego ?
-Po prostu dziura.

y
yowisz

Bydgoszcz byla, jest i bedzie o wiele wieksza demograficznie i terytorialnie od Torunia z racji swojego dogodniejszego polozenia na skrzyzowaniu drog wodnych, kolowych, lotniczych i kolejowych.

G
Gość

jestes za przylaczeniem sie do Torunia

r
realista

Jezeli Torun zachlannie wcieli do siebie Lubicz czy Zlotorje to my w Bydzi wcielimy do siebie Osielsko, Niemcz i Biale Blota.

B
Barni

Już raz mieszkańcy Lubicza mieli problemy z komunikacją w wykonaniu Mobilis, jak chcą to można odciąć ich od komunikacji miejskiej i po sprawie.

l
lol

i jeszcze jedna kwestia, boją się tylko ci którzy teraz mają stołki w gminie, bo wiadomo, że wylecą i darmozjadztwo się skończy. ps. gminy już dawno powinny być zlikwidowane i wszystkim powinny zajmować się powiaty.

l
lol

sprawa jest prosta, albo przyłączenie, albo zakaz pracy w Toruniu :) od razu wyszczekani Lubiczanie z pokulonym ogonem chcieliby się przyłączyć. A tak nawiasem mówiąc 50% mieszkańców Lubicza to starzy mieszkańcu Torunia którym zabrakło kasy na ziemię i mieszkania w mieście.

j
jajakobyły

Zaleski ze swoimi przydupasami bezradnymi narobili długów w Toruniu i teraz chce, aby mieszkańcy innych gmin spłacali to za nich.

m
mata hari

Slusznie ze mieszkancy okolicznych wsi nie chca do Torunia bo oni chca sie przylaczyc do jedynej regionalnej Metropolii o nazwie Bydgoszcz a nie do kolejnej, nieco tylko wiekszej ale nieslychanie zachlannej wiochy o nazwie Torun.

m
mieszkaniec lubicza

sami narobiliscie długów to sami splacajcie ,nigdy my mieszkancy lubicza nie bedziemy toruniem bo tego nie chcemy ,

t
trzykas

Przepraszam, nie wiedziałem, że Kaszczorek należy do granic administracyjnych Torunia - wydawało mi się, że nie. Jeśli tak to bardzo się cieszę.

M
Munciołek

To Kaszczorek się odłączył od Torunia ? A nigdzie nie pisali ..

M
Marian

Mieszańcu, ale jest demokracja i to mieszkańcy zdecydują czy chcą się przyłączyć a Toruń to tonący statek więc nikt się do nas nie przyłączy :)

J
Jakub

Mieszkańcy okolicznych gmin nigdy nie zgodza się na przyłączenie do Torunia, bo widzą jak to miasto jest tragicznie zarządzane.

m
mieszkaniec

Lubicz bogaty! ale to dzięki temu ze pracują w Toruniu a podatki zasilają kasę Gminy w Lubiczu. Ile osób zamieszkałych w lubiczu tam pracuje a ile pracuje w Toruniu. Korzystaja z dróg na które miasto wzieło kredyty. łatwo jest widziec tylko swój nos i nic dalej, bo tak wygodniej

Dodaj ogłoszenie