Drugie życie żuka: tym razem w reklamie

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Firm chętnych do stawiania reklam przy miejskich drogach jest coraz mniej. Niektórzy wybierają inne wyjście - ustawiają reklamy za płotem na prywatnych posesjach.

Firm chętnych do stawiania reklam przy miejskich drogach jest coraz mniej. Niektórzy wybierają inne wyjście - ustawiają reklamy za płotem na prywatnych posesjach.

- Wpływy z reklam generalnie z roku na rok spadają, chociaż jest jedna firma, która zapłaciła nawet za dziewięć lat z góry, ale to wyjątek - mówi Marian Arendt, kierownik pasa ruchu drogowego Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu. - Sporo byłych reklamodawców przestaje w ogóle istnieć, część wycofuje się. Niektórzy próbują obejść przepisy. Zamieszczają reklamy na samochodach czy przyczepach, które stoją przy drodze na prywatnej posesji. Widocznie to im się bardziej opłaca. Są widoczni, a płacą prywatnym właścicielom mniej niż nam. Chociaż nasze stawki są niezmienne od wielu lat. Ustaliła je Rada Miasta.

<!** reklama>Opłata za reklamę w pasie ruchu drogowego zależy od kategorii drogi i wynosi od 1,5 do 3 zł za metr kwadratowy. Najtaniej jest na drogach gminnych, najdrożej na krajowych.

Przykładów, że ktoś próbuje się wycwanić, nie brakuje. Wystarczy spojrzeć na samochody czy przyczepy stojące na niektórych toruńskich parkingach. Spełniają funkcje reklamy. Na rogu ulicy Grudziądzkiej i Jeśmanowicza od lat stoi żuk z plandeką reklamową. Miasto nie może nic zrobić, bo nie jest w obrębie pasa ruchu drogowego. Udała się walka z dziką reklamą na rogu Gagarina i Sienkiewicza. Podobnie - u zbiegu Wybickiego i Szosy Chełmińskiej.

Zgodnie z przepisami pas drogowy jest dobrem publicznym. A zasady stawiania na nim reklam określa ustawa o drogach publicznych. Czy jest problem z uzyskaniem pozwolenia na reklamę w pasie ruchu drogowego? Jeśli taki wniosek wpływa do MZD, ten przed wydaniem decyzji zasięga opinii inżynierii ruchu. Jeśli chodzi o stare miasto - miejskiego konserwatora zabytków.

Jak dodaje Marian Arendt, nawet nie wszystkie reklamy tzw migowe, czyli aktywne, mają zgodę MZD. Te przy Chełmińskiej naprzeciw Cinema City i przy placu Skarbka uzyskały zgodę.

- My nie mamy wpływu na liczbę reklamodawców, ale, co ciekawe, gmina narzuca z góry, jaki ma być z nich dochód - zaznacza Marian Arendt.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie