Frankowy pat szkodzi polskiej gospodarce

Szymon Juszczyk
Szymon Juszczyk, Zarządzając Portfelami, RDM Wealth Management
Szymon Juszczyk, Zarządzając Portfelami, RDM Wealth Management RDM WM
Ze względu na aktualną intensyfikację prac legislacyjnych ukierunkowanych na rozwiązanie problemu kredytów frankowych i rosnące zaangażowanie prezydenta w opracowanie (kolejnej już) własnej ustawy wydaje się, że temat ten lada moment zostanie finalnie rozwiązany. Zastanawiając się nad sytuacją kredytobiorców frankowych warto jednak zwrócić szczególną uwagę na wpływ ich zadłużenia na naszą rodzimą gospodarkę. Osób z kredytami frankowymi jest w Polsce ponad 800 tysięcy, a wartość ich łącznego zobowiązania z tego tytułu wynosi ponad 130 mld złotych. To musi negatywnie oddziaływać na nasz popyt wewnętrzny.

Nie tylko najbogatsi

Wbrew popularnym opiniom problem kredytów frankowych nie dotyczy wyłącznie bogatych. Opierając się na danych BIK1 można wręcz stwierdzić, że większość osób ciągle spłacająca kredyty frankowe zaciągała je wyłącznie w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. I choć obsługa tych kredytów jest statystycznie bardzo dobra, wręcz porównywalna do spłacalności ich odpowiedników w złotówkach, to ta grupa osób nie była i nie jest w stanie odłożyć takich pieniędzy, jakie mogłaby odłożyć spłacając kredyty złotówkowe. Perspektywę stopniowego bogacenia się zamienili na przywiązanie do jednej nieruchomości na kolejne kilkadziesiąt lat.

Wpływ zadłużenia frankowiczów na popyt wewnętrzny

Rosnący kurs franka oznacza zwiększanie comiesięcznych kosztów obsługi kredytu o kilkaset i więcej złotych. Dodając do tego czynniki losowe i średnie zarobki połączone z innymi opłatami, kredyt frankowy może robić dużą różnicę w domowym budżecie. Cała rodzina jest zmuszona zmniejszyć swoją konsumpcję. W ten sposób spadają zarobki wszystkich podmiotów zależnych od konsumpcji gospodarstw domowych: od producentów żywności po lokalnych dostawców usług, agencje turystyczne, czy firmy odzieżowe.

Interes klientów a interes banków

Największe korzyści z zamieszania wokół frankowiczów w ostatnich miesiącach czerpią na pewno prawnicy, którzy co rusz są zaangażowani w spory pomiędzy kredytobiorcami i bankami kończącymi się na salach sądowych. Kolejne wyroki potwierdzają tylko brak jednej linii orzecznictwa wyroki zapadają na korzyść i jednej, i drugiej strony. Przeciągający się okres uchwalenia ustawy, która mogłaby rozwiązać problem frankowy jest także korzystny dla wszystkich zainteresowanych banków i małej grupy kredytobiorców wygrywających w sądach. W interesie banków nie leży proponowanie hojnych dla klientów rozwiązań, bo to oznacza stratę już dzisiaj, a kredyty walutowe ostatecznie dobrze się spłacają.

Banki nie chcą ponieść kosztów rzędu kilku miliardów złotych mając na uwadze podniesienie wag ryzyka dla kredytów walutowych do 150%. Legislator posiadający rozeznanie w sytuacji nie powinien wprowadzać natychmiastowych i kosztownych dla banków rozwiązań. Wystosowanie propozycji do frankowiczów przez PKO BP jako pierwszy bank w Polsce może wskazywać, że rząd chce aby klienci i banki rozwiązali ten problem między sobą. Dlatego najnowsze Regulacje Komitetu Stabilności Finansowej wytyczają tylko kierunek, w jakim mają zmierzać rozmowy.

OBEJRZYJ WIDEO:
Na wynajmie mieszkania dalej możesz zarobić

Wideo

Materiał oryginalny: Frankowy pat szkodzi polskiej gospodarce - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

n
n

hg

S
SBB

Kredyty nie spłacają się dobrze. W kilka lat wypowiedziano ok. 170 tys osobom te kredyty. Taki kredyt nie jest ujmowany w statystykach "spłacalności". W tych "statystykach" pokazuje się kredyty przeterminowane powyżej 90 dni a tymczasem w Polsce kredyt można wypowiedzieć po 30 dniach zalegania z płatnością.
Straty z powodu ograniczonej konsumpcji są oczywiste. Raport NISS mówi tutaj o strach na poziomie 22 MLD PKB rocznie i ok. 4 MLD strat podatkowych.

t
tbb

Propozycje banku PKO BP są śmieszne, dotyczą one tylko osób które przeznaczają ponad 65% dochodu na ratę kredytu a więc chodzi o osoby które ledwo finansowo wiążą koniec z końcem jeżeli do tego dołożą warunek, że propozycja dotyczy tylko tych którzy regularnie spłacają kredyt może okazać się, że ludzi spełniających ten warunek jest b. mało. Oferta jest taka, że tym ludziom kredyt zostanie przewalutowany w taki sposób, że będą płacili raty w tej samej wysokości co dotychczas, a więc żadnej poprawy Ci ludzie nie odczują a bank kwotę "umorzoną" chce jeszcze odpisać od podatku. Tak naprawdę jest to propozycja zarządów banku w jaki sposób jak pomóc samemu sobie a nie oszukanym kredytobiorcom. Liczba osób, które skorzystają z tego rozwiązania będzie mniejsza niż ludzi objętych wsparciem z funduszu bankowego, czyli jest to kolejny przekręt banku a sprawa została tak medialnie nagłośniona jakby bank zdecydował się co najmniej umorzyć te kredyty.

T
Tn

A co to znaczy 'rozwiązać problem między sobą'?
No po niego grzyba mamy Państwo? Po co płacimy podatku na władzę? Bo skoro nie podlega najmniejszej wątpliwości że Banki zlsmsly prawo, to chyba Państwo powinno podjąć w tej sprawie akcje. A nie chować głowę w piasek.

P
Ppiotr

Frankowicze powoli zaczynają wygrywać w sądach. Świadomość, że te pseudoumowy pseudokredytowe były nielegalne rośnie. Sądy coraz częściej przychylają się do tej argumentacji. Przyjdzie taki moment, że to banki będą zabiegały o ugody. I co wtedy że stabilnością systemu?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3