Gorzka wina, ale nie Rosjan

sier, TVN 24, TVP Info
Udostępnij:
Prezydencki tupolew był sprawny technicznie przed wylotem, a katastrofa spowodowana została błędami pilotów, którzy działali pod presją psychologiczną - uznali rosyjscy eksperci.

Prezydencki tupolew był sprawny technicznie przed wylotem, a katastrofa spowodowana została błędami pilotów, którzy działali pod presją psychologiczną - uznali rosyjscy eksperci.

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) przedstawił wczoraj w Moskwie oficjalny raport, dotyczący przyczyn katastrofy prezydenckiego Tu-154 z 10 kwietnia 2010 roku. Rosyjscy specjaliści nie dopatrzyli się żadnych uchybień ze strony kontrolerów lotu oraz przygotowania lotniska Smoleńsk Siewiernyj, które mogłyby przyczynić się do katastrofy.

To przyczyniło się bezpośrednio

- Musimy opublikować prawdę o przyczynach tej katastrofy, nawet jeśli jest gorzka - stwierdziła na początku konferencji prasowej Tatiana Anodina, szefowa MAK. Przytaczając wnioski z raportu MAK, jako bezpośrednie przyczyny katastrofy podała:

  • Niepodjęcie na czas decyzji o odejściu na zapasowe lotnisko po otrzymaniu informacji o panujących w Smoleńsku warunkach pogodowych;

  • Obniżanie przez załogę lotu bez wystarczającej widoczności i wbrew ostrzeżeniom;

  • Brak odpowiedniej reakcji przy wielu ostrzeżeniach systemu TAWS oraz zejście poniżej minimów wysokościowych;

  • Podejście do lądowania mimo braku zgody rosyjskich kontrolerów;

  • Presję psychologiczną wywieraną na pilotów, która miała wpływ na podejmowane przez nich decyzję.

<!** reklama>Jak napisano w raporcie, do chwili wylotu samolotu z Warszawy, faktyczna pogoda na lotnisku Smoleńsk Sieiwiernyj była gorsza od wymaganego minimum meteorologicznego dla samolotu. Załoga w chwili wylotu nie posiadała danych co do faktycznej pogody na lotnisku. Rosjanie zwrócili uwagę na to, że w czasie lotu piloci tupolewa byli ostrzegani przez kontrolerów i załogę polskiego samolotu Jak-40 o trudnych warunkach. Co więcej, nie dostali zgody na lądowanie. Mimo że nie widzieli lotniska, nie przerwali jednak podchodzenia do lądowania po przekroczeniu bezpiecznej wysokości 100 metrów.

Rosyjski raport nie uwzględnił najistotniejszych polskich uwag, które zostały przesłane do Moskwy. Dotyczyły one, m.in., kwestii związanych z rosyjskimi kontrolerami lotu. W raporcie MAK nie ma mowy o jakichkolwiek zaniedbaniach z ich strony.

Strona polska w przesłanych uwagach wskazywała, m.in., że Wiktor Ryżenko, kierownik strefy lądowania (KSL) w Smoleńsku, wykonywał pracę na tym stanowisku bardzo rzadko.

„W trakcie przesłuchania przez MAK w dniu 18.04.2010 roku KSL stwierdził, że na lotnisku Smoleńsk „Północny” pracował jako KSL po raz pierwszy w celu zabezpieczenia lotów w dniu 7 kwietnia 2010 roku (wówczas lądowała tam maszyna z premierem Donaldem Tuskiem - przyp. red.)” - napisano w polskich uwagach. Polska strona wskazuje też na to, że kierownik lotów i kierownik strefy lądowania nie przeszli 10 kwietnia badań lekarskich, ponieważ punkt medyczny był nieczynny.

Presja i alkohol

Rosjanie, prócz wykazania błędów załogi, sporo uwagi poświęcili presji, jakiej poddani byli piloci Tu-154.

- Obecność w kabinie pilotów wysoko postawionych osób: głównodowodzącego sił powietrznych (generała Andrzeja Błasika - przyp. red.) i dyrektora protokołu dyplomatycznego (Mariusza Kazany - przyp. red.) i oczekiwana przez kapitana negatywna reakcja głównego pasażera, według ekspertów lotnictwa i psychologów, wywierały presję psychologiczną na członków załogi i wpłynęły na podjęcie decyzji o kontynuowaniu lądowania niezależnie od warunków meteorologicznych - mówiła Anodina. Szefowa MAK dodała, że we krwi generała Andrzeja Błasika stwierdzono obecność 0,6 promila alkoholu.

- Raport jest zakpieniem sobie z Polski i wykorzystaniem postawy Donalda Tuska i jego rządu. Gdyby przyjąć założenia tego raportu poważnie, to trzeba by dojść do następującego wniosku: załoga tego samolotu, a być może i niektórzy pasażerowie, to była grupa samobójców - stwierdził wczoraj na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.

Szef MSWiA Jerzy Miller powiedział, że zarówno strona polska jak i rosyjska nie były przygotowane do lotu. Dodał, że czuje niedosyt z powodu nieuwzględnienia trzech czwartych polskich uwag do raportu MAK. - My nie polemizujemy z zarzutami stawianymi stronie polskiej, bo sami postawilibyśmy również te zarzuty - powiedział.

W programie TVN 24 „Kropka nad i” Miller stwierdził, że rosyjscy kontrolerzy powinni jednoznacznie powiedzieć polskim pilotom, by nie lądowali w Smoleńsku. Dodał, że MAK nie przekazał nam rozmów kontrolerów z przełożonymi w Moskwie, ale polska strona weszła w ich posiadanie i je opublikuje.

Większość rodzin ofiar oburzona jest jednostronnym charakterem raportu. Beata Gosiewska eksponowanie przez MAK wykrycia alkoholu we krwi gen. Błasika nazwała próbą wzmocnienia fałszywej tezy o naciskach.

Premier Donald Tusk przerwał wczoraj urlop we Włoszech, by udać się do kraju na konsultacje w związku z publikacją raportu.(sier, TVN 24, TVP Info)

Raport poszedł w świat. Zagraniczna prasa

„Pilot bał się złości Kaczyńskiego, gdyby nie wylądował” (agencja Reuters), „Rosjanie obwiniają polskich pilotów za błąd” (BBC). Główne wątki akcentowane wczoraj przez zagraniczną prasę po opublikowaniu raportu MAK to naciski na polską załogę ze strony przełożonych, błędy popełnione przez polskich pilotów oraz alkohol we krwi generała Andrzeja Błasika. „Corriere della Sera” informując o raporcie MAK, napisało wręcz o zastraszaniu załogi przez prezydenta Kaczinskiego (sic!). Chińska agencja Xinhua napisała, że za przyczynę katastrofy w Smoleńsku uznano dążenie załogi do wylądowania za wszelką cenę, z obawy o zmartwienie prezydenta.(sier, tvn24.pl)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie