Haftowane dzieła sztuki

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Udostępnij:
Talent i cierpliwość hafciarki zapowiada arcydzieło na stole. Toruńskie mistrzynie tego fachu odsłaniają torunianom kolekcje własnoręcznie wykonanych obrusów, serwet, bieżników.

Talent i cierpliwość hafciarki zapowiada arcydzieło na stole. Toruńskie mistrzynie tego fachu odsłaniają torunianom kolekcje własnoręcznie wykonanych obrusów, serwet, bieżników.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169731" sub="Kunsztownie wykonany obrus oznacza kilka tygodni spędzonych z igłą i nitką / Fot. Jacek Smarz">Kochają hafciarstwo, uwielbiają się ze sobą spotykać, a teraz jeszcze postanowiły, że pokażą torunianom swoje domowe arcydzieła. - Każdy myśli, że haftowanie to tylko nadzianie igiełki i dalej samo pójdzie - Barbara Czerwińska, szefowa sekcji rękodzieła toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zapewnia, że tak łatwo z tym fachem nie jest.

<!** reklama>Trzeba wiedzieć, że każdy region Polski to inny ścieg. - Zaczyna się od najprostszych, dokładając z czasem coraz bardziej skomplikowane. Poza techniką równie ważna jest kompozycja wzorów i dobór kolorów. Bez tego nie będzie efektu na obrusie - wyjaśnia Barbara Czerwińska, a koleżanki dopowiadają. - Potrzebna jest pasja, sprawne ręce, anielska cierpliwość i wielkie zaangażowanie.

Do perfekcji dochodzi się latami. Jakie są efekty godzin spędzonych z igłą i nitką można podziwiać na wystawie w filii Książnicy Kopernikańskiej przy ul. Jęczmiennej 23. - Chcemy pokazać hafciarstwo, bo jest to część sztuki ludowej - podkreślają toruńskie mistrzynie i prowadzą nas po przygotowywanej wystawie. - Biała nitka na kolorowym tle to haft kujawski, czerwona i czarna nitka na białej tkaninie to haft kurpiowski. Na wystawie będą też hafty zagraniczne. Charakterystyczne koguciki z pióropuszami zdradzają haft słowacki. Kolorowe kwiaty i liście w środku obrusa, z charakterystyczny ażurowym motywem na brzegach to haft węgierski - wylicza szefowa sekcji.

Kilkanaście haftowanych obrusów przykuwa wzrok precyzją wykonania i kolorami. Kunsztownie wykonany obrus oznacza tygodnie spędzone z igłą i nitką. Ewa Szczerbicka z Paliwodzizny pod Golubiem pokazuje swoją kolekcję, m.in. obrus z haftem węgierskim. - Trzy miesiące codziennej, systematycznej pracy - przyznaje z dumą. W domu ma w sumie ponad 30 takich arcydzieł, a to tylko niewielka część z tego co przez ostatnie 10 lat stworzyła. Większość sprezentowała przyjaciołom i rodzinie. Tylko czasem coś udaje się sprzedać.

- Nie wszystkie obrusy są na sprzedaż - przyznają panie z sekcji. Ludzi odstrasza cena. Niektóre egzemplarze kosztują nawet kilkaset złotych, dlatego po te droższe sięgają z reguły klienci zagraniczni. Haftowane dzieła pań z sekcji rękodzieła trafiały m.in. na stoły niemieckie i angielskie.

WARTO WIEDZIEĆ

Wystawę sztuki hafciarskiej piętnastu pań z sekcji toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku można oglądać od dziś do 27 kwietnia w filii Książnicy Kopernikańskiej przy ul. Jęczmiennej.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie