Holta musi zaciskać zęby

Piotr Bednarczyk Jakub Pieczatowski
Wygrana różnicą 14 punktów z Włókniarzem Częstochowa nie oddaje do końca tego, jak ciężki był to mecz dla Unibaksu Toruń.

Wygrana różnicą 14 punktów z Włókniarzem Częstochowa nie oddaje do końca tego, jak ciężki był to mecz dla Unibaksu Toruń.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172314" sub="Ryan Sullivan (z lewej) gratuluje dobrej jazdy Grigorijowi Łagucie. Rosjanin dał się we znaki zawodnikom gospodarzy Fot. Sławomir Stachowski">Goście „postawili” się zwłaszcza w środkowej części spotkania na Motoarenie. Szczególnie mogli podobać się Grigorij Łaguta (kilkadziesiąt minut przed meczem dowiedział się, że urodził mu się syn), Daniel Nermark, Rafał Szombierski i Peter Karlsson.

- Nie pojechałem w ostatnim biegu, bo mam problem z ręką - stwierdził dobrze spisujący się w niedzielę Daniel Nermark z Włókniarza. - Boli mnie już od tygodnia i właściwie sukcesem dla mnie było to, że mogłem wystąpić w meczu przeciwko Unibaksowi. Jeszcze dzień wcześniej nie było takiej pewności. Przed biegami nominowanymi wiadomo było, że nie mamy szans na zwycięstwo, więc postanowiłem odpuścić sobie ostatni start. Nie chciałem ryzykować. Nigdy wcześniej nie ścigałem się na toruńskim torze, ale muszę przyznać, że to przyjemne miejsce. Krótki tor, przygotowany tak samo na całej długości i szerokości. Dobrze mi się jeździło, a gdyby nie problemy z ręką, mogłoby być jeszcze lepiej.

<!** reklama>- Nie jestem zadowolony ze swojego występu, ale wciąż zmagam się z kontuzją lewej ręki - przyznał Rune Holta z Unibaksu. - Ból nie opuszcza mnie w trakcie zawodów, mimo że robię wszystko, by był jak najmniejszy - zakładam specjalny usztywniacz i stosuję zimne okłady. Nie mogę się doczekać meczu, w którym pojadę całkowicie zdrowy, ale z drugiej strony w naszym fachu jazda z urazami to normalna rzecz. Na szczęście nie muszę robić sobie przerwy w startach. Konsultowałem tę sprawę z kilkoma specjalistami i nie ma obawy, że moja kontuzja się pogłębi. Trzeba zacisnąć zęby i dalej robić swoje na torze.

- Wyglądało to tak, że Rune Holta z Adrianem Miedzińskim, którzy na starych tłumikach spisywali się znakomicie, mieli dziś trochę problemów z jazdą - wyjaśnił Sławomir Kryjom, menedżer Unibaksu. - Na pewno czeka nas dużo pracy i myślę, że w końcu znajdziemy odpowiednie ustawienia. Tor w Toruniu jest stworzony do bezpiecznej jazdy i tak było dzisiaj. Zgadzam się jednak, że już dawno nie było tak mało mijanek. Ale proszę pamiętać, że ciągle jeszcze pracujemy nad optymalnymi ustawieniami. Mieliśmy na to zaledwie pięć dni, a więc bardzo mało czasu. Duży wpływ na wynik spotkania z Włókniarzem miał świetny początek w naszym wykonaniu. A tego nam brakowało w poprzednich meczach. Wygraliśmy czternastoma punktami i z tego się cieszymy. Przecież Częstochowa zawsze na wyjazdach zdobywała powyżej 40 punktów, z nami ta sztuka jej się nie udała. To było nasze piąte z rzędu zwycięstwo i nie ukrywam, że tę passę będziemy chcieli podtrzymać za tydzień w Gorzowie.

Oceniamy żużlowców Unibaksu

  • Ryan Sullivan - 5+ (w skali 1-6). Miał kłopoty tylko z Grigorijem Łagutą
  • Chris Holder - 5. Kolejny dobry występ Australijczyka w tym sezonie
  • Adrian Miedziński - 3+. Początek dobry, potem problemy na startach
  • Rune Holta - 3. To nie był występ, do jakich nas przyzwyczaił
  • Michael Jepsen Jensen - 2. Walczył ze sprzętem, trzy punkty to mało...
  • Emil Pulczyński - 4. Znów wygrał bieg młodzieżowy, jest coraz lepiej
  • Kamil Pulczyński - 3+. Pomału zaczyna „gonić” brata. I bardzo dobrze

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
idek1702

Całkowicie zgadzam się z oceną zawodników,lecz chcę dodać że w/g mojej oceny był to najsłabszy zespół ekstraligi.Prawdziwa weryfikacja zespołu nastąpi w dwumeczu z Stalą Gorzów.Czołowa czwórka zapewne swoje zrobi,lecz juniorzy plus forowany na siłę,totalna klęska.Tak to widać przynajmniej z pozycji kibica,zobaczymy po konfrontacji.Na miejscu trenera przynajmniej trzy razy dokładnie obejrzał bym mecz ,Zielona G.-Stal G.Taki będzie tor i takimi ścieżkami pojedzie pojedzie Stal jak z Zielonką.Bo nie opłaca się nic zmieniać ,skoro tak dobrze było poprzednio.

Dodaj ogłoszenie